środa, 13 grudnia 2017

To już jutro, wielki dzień

To już jutro, wielki dzień dla naszego miasteczka, ale też i dla mnie.
Bardzo dużo ludzi stanęło na wysokości zadania. Burmistrz, Ośrodek Kultury, Centrum Barka, panie z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, które ulepiły pierogi.


Bobrownia która specjalnie na tą okazję zrobiła świąteczne syropy, Agnieszka z domu pod Macierzankowym Wzgórzem, która od kilku tygodni robi przepiękne rzeczy. Pani Krystyna, która od rana do wieczora dzierga koronkowe gwiazdeczki i anioły. Przepraszam jeśli kogoś ominęłam ale nie znam wszystkich osób które zaangażowały się aby w ten jeden dzień w roku spotkać się na rynku  miasteczka.

Duże miasta od lat organizują przedświąteczne jarmarki. W naszym miasteczku odbędzie się on po raz pierwszy. Czy się uda? Tego nie wiem. Organizatorzy zrobili  co w ich mocy.  Teraz wszystko zależne jest od mieszkańców. Czy przyjdą, czy będą potrafili zauważyć włożony wkład i wysiłek w zorganizowanie jarmarku.

A może będzie tak jak wczoraj na podobnym jarmarku w Lidzbarku Warmińskim, gdzie usłyszałam jak jeden gość mówi do kolegi z wyraźną pogardą w głosie: "Szkoda, ze jeszcze Dudy nie zaprosili". A inna pani do drugiej pani:
"E tam, nic niema, takie rzeczy to ja sama sobie zrobię."

Czy w tym jednym dniu będziemy potrafili  się do siebie uśmiechać, bez zawiści. Tak po prostu, bez narzekania, że wszystkiemu winien jest Tusk, że takie rzeczy to ja sam sobie zrobię, itp. itd.

Drogich moich czytelników zapraszam na rynek Górowa jutro o 10.

Mój brat zawsze mówił, że jedną gałązkę łatwo złamać, jednak kiedy jest  ich kilka nie jest to takie łatwe. Więc drogi mieszkańcu z moich okolic, ubierz się jutro ciepło i przyjdź na Jarmark, może ci się spodoba jakaś rzecz i zapragniesz mieć ją w domu, żeby przypominało Ci to wielkie wydarzenie.

Czekamy na Ciebie.


9 komentarzy:

  1. No popatrz... a ja myślałam, że ten Wasz Jarmark to 13-go grudnia ma się odbyć... dlaczego tak mi się zapisało w mózgownicy? Trzymam kciuki za udaną imprezę przed-świąteczną i oby pogoda dopisała!!! Trochę mrozu, czy śniegu, to żadna przeszkoda, ale słota i przejmujący ziąb to już nie zachęcą ludności do odwiedzenia miejsca jarmarku;-((( Zatem przesyłam serdeczności i jestem dobrej myśli, co do sukcesu imprezy!!! A malkontenci... no cóż Graszko... zawsze się znajdą i nikt, kto nie zajmuje się "rękodziełem" choćby nie wiem jakie było, nie doceni jego wartości!!! Buziaki grudniowe***

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno sie uda, wszyscy beda zadowoleni, nikt nikomu nie powie zlego slowa. O!

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoko uda się. Ja uwielbiam takie kiermasze. Na jednym z naszych, który trwał trzy weekendy byłam dwa razy. A dzisiaj byłam na przecudownym kiermaszu, który urządziły dzieci ze szkoły podstawowej. Czego tam nie było, sama kupiłam uroczy stroik, chociaż sama też sobie robię. Nie ma co zwracać uwagi na takich wiecznie malkontentów, którym wiecznie coś nie pasuje. Trzymam kciuki za sukces i żałuję, że nie mogę tam być.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Grazko, czy mozna jeszcze kupic ksiazke, czy naklad wyczerpany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nakład wyczerpany. Jeśli jest pani z okolic to podpowiem, że można wypożyczyć w naszej bibliotece :-)

      Usuń
    2. Niestety, kilkaset kilometrow dalej.
      Dobrze, ze chociaz bloga moge poczytac:)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Myślę , że Jarmark się udał. Była atmosfera, były dzieci, byli kupujący i jedzący pierogi , nawet lekko popadał śnieg ( żeby zrobić nastrój ) i ja tam byłam i wszystko widziałam i dlatego pięknie to opisałam !!!To co kawka ?

    OdpowiedzUsuń
  6. W sprawie książki. Może proszę pomyśleć o ebooku na czytniki? W formacie ebub. lub mobi. kupno i przesyłka drogą elektroniczną? Pan Wojtek da radę ogarnąć temat. Parę osób było by pewnie zainteresowanych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wierze, ze jarmark sie udal. Przy takim zaangazowaniu nie moglo byc inaczej :).

    OdpowiedzUsuń