niedziela, 10 grudnia 2017

Permakultura [2]

Parę dni temu pokazałem wam początki naszego permakulturowego ogrodu. W sezonie 2017 bardziej przyłożyliśmy się do jego uprawy. Wiosnę zaczęliśmy sadząc ponad 20 drzew owocowych w miejscu dawnego kartofliska, oraz na gliniastej górce, koło truskawek.


Następnie wykopaliśmy oczko wodne na środku podwórka, w miejscu gdzie jesienią i zimą zbierała się woda. Taki mały zbiornik retencyjny, który w następnych miesiącach znakomicie się sprawdził. Prawdopodobnie powiększymy go co najmniej podwójnie.

Kolejnym etapem było zbudowanie dwóch nowych długich na 6 metrów skrzyń. Zostały wypełnione głównie obornikiem. Za skrzyniami powstała eksperymentalna hodowla na kostkach słomy. Jak się okazało nietrafiony pomysł. Wyrosły na nich jeno chwasty. Obok kostek słomy powstał wał z obornika, obramowany belkami po starej stodole. Metr takiej belki kosztuje na zachodzie kupę kasy. Kto bogatemu zabroni?

Gdy już warzywniak był gotowy zabraliśmy się (a głównie Graszka, bo ze mnie bumelant straszny) za rabatki kwiatowe. Potem po przymrozkach majowych zjednoczone damskie siły obsadziły skrzynie i kostki słomy.

Było ciepło więc szybko zaczęło kiełkować, a ja dzień w dzień spędzałem ponad godzinę na latanie z wężem do podlewania, aż się wściekłem i zainstalowałem cztery zraszacze. Mogłem się więc zabrać za zbudowanie rabatki przed domem i dokończenie trawniczka koło oczka wodnego.

Zaczął się czas wczesnoletniej laby spędzanej na byczeniu się w hamaku, i wycieczkach po okolicy. W warzywniaku zaś matka natura robiła swoje. Rosły też na potęgę chwasty (głównie pomiędzy skrzyniami) a łatwo się je ścinało albo deptało gumofilcami.

A w końcu chwast też roślina, niech se rośnie. Zdjęcia ukazują ogród do końca czerwca. Cdn.

































7 komentarzy:

  1. Najbardziej spodobało mi się leżakowanie..... Kawał świetnej pracy włożyliście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie zawsze zastanawia czy to ściółkowanie nie przyczynia się do większego wylęgu ślimaków - ja nie ściółkuję a i tak walczę z tą plagą co roku...

    Powtarzam się - Szacun Wielki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam, oglądam zdjęcia i myślę, ile siły ma w sobie człowiek, ile energii potrafi wyzwolić kiedy realizuje swoje marzenia! :-)
    Marytka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężka praca, ale jakie zadowolenie kiedy spożywacie swoje pachnące pomidory, ogórki.....
    regian

    OdpowiedzUsuń
  5. Pracy włożyliście ogrom, ale Graszka w hamaku pięknie ci rozkwitła! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuł książki, która leży z Graszką na hamaku:)ciężką i brudna robota, a jaka satysfakcja, niech Wam się wiedzie i w przyszłym roku obfitych plonów:)Pozdrawiam Ela
    i od czasu jak mam swój ogród cieszę sie, że przychodzi zima, człowiek może odpocząć nabrać sił, przemyśleć nowe rozwiązania, poplanowac i po prostu odpocząć od tej roboty itd

    OdpowiedzUsuń
  7. mamy w planach na wiosnę założyć warzywniak w skrzyniach .Czarek robi pomiary i będzie ,,rzeźbił,ja natomiast zaplanuję roślinność
    Gratuluję efektu , wiem ile ciężkiej pracy należy włożyć w uprawę

    OdpowiedzUsuń