środa, 13 września 2017

Zapraszam na kawę :-)

Zapraszam was dzisiaj do naszego domu, a właściwie do jednej jego części, do dużego pokoju podzielonego na strefy. Kuchnia, jadalnia i pokój dzienny. Takich zdjęć publikowałam już dość sporo, ale podczas  mojej nieobecności w świecie wirtualnym  poprzestawiałam kanapę doszło troszkę rzeczy.

A więc zwolnij na chwilę, usiądź wygodnie ze mną na kanapie a ja opowiem ci o miejscu które tworzymy od roku. Jeśli nie lubisz staroci, rzeczy z historią, to pomiń ten tekst, bo po co marnować swój drogocenny czas.

Wcześniej kanapa stała na środku pokoju, przestawiłam ją pod okno uzyskując tym samy większą przestrzeń i piękny widok na tarasowe okno.


i widok z innej perspektywy

Przy fotelu gdzie przeważnie siedzę i piszę do Was postawiłam swoje stare walizki, zdjęcie moich rodziców, okulary mamy. Każda z tych walizek to inna historia.
Pierwsza największa kupiona na rynku w Gdańsku za ostatnie pieniądze.
Środkowa otrzymana od Ewy z Oruni, a biała od Dagmary z Pszczółek. Swoje miejsce też otrzymała stara książka kucharska otrzymana w prezencie od starszej pani. Te wszystkie rzeczy są dla mnie ważne bo przypominają mi ludzi którzy zapisali się w mojej pamięci.




Za fotelem kącik medytacyjny. Doszły do niego dwa stare obrazy. Nie znam ich historii ale, teraz kiedy już trafiły do domu pod bocianem ich historia się zaczyna.





Przechodzimy do jadalni, w której właściwie nic się nie zmieniło oprócz zasłon kupionych w Dobrym Mieście za całe 30zł oraz Bolesławca, prezentu od Hany i Aleksandry



I jedna z ważniejszych rzeczy, które bardzo mnie ucieszyła - zmywarka w kuchni, prezent od Wojtka co bym oszczędzała moją prawą rękę i witryna, która została powieszona przez syna i szwagra. Zdecydowałam jej nie zmieniać koloru ale o tym napiszę inny razem.




43 komentarze:

  1. Pięknie :) tak z duszą, po swojemu - by się dobrze czuć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, z domem jak z sukienką, musi być szyta na swoją miarę :-)

      Usuń
  2. Utalentowana artystycznie Gospodyni wyczarowała oryginalne i piękne wnętrze :)
    Gratulacje i pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Wasz dom. Witryna świetnie pasuje taka, jaka jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy stała jeszcze w sieni byłam cały czas przekonana, że ją pomaluję.
      Mieliśmy w weekend akcję rodzinną. Pomyślałam sobie,że kilku facetów zrobi to szybciej i sprawniej, dlatego zdecydowałam powiesić ją przed malowaniem. Kiedy już zawisła, spodobała mi się w swoim naturalnym kolorze.

      Usuń
  4. Aż chce się wejść i być gościem w Waszym domu. Pięknie, pomysłowo i bez nadęcia.
    regian

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak dawno mnie nie było, czas goni. Ale zwolniłam chociaż na chwilę i dopiłam kawę delektując się Waszym magicznym domkiem :)) Graszko, niezmiennie Was podziwiam, za konsekwencję i upór. Cudnie u Was :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio fb mi przypomniało, że nasza znajomość trwa 5 lat, cieszę się, że wpadłaś choć tak wirtualnie :-)

      Usuń
  6. Jezus Maria Budda! Nie psioczą na siebie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na ścianie wisi krzyż prawosławny, który kiedyś Maryjce uszkodził twarz. To długa historia, może poproszę Wojtka żeby ją ubrał w słowa :-)

      Usuń
  7. wnętrze z duszą. Też o takich kiedyś marzyłam...Piękne są

    OdpowiedzUsuń
  8. To usiadłam.
    Słucham i oglądam.
    Zachwycona jestem, bo piękny jest ten Twój dom.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo nie nowe wypasione meble tworza DOM, ale ludzie, ktorzy w nim mieszkaja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie wnętrza:))jet pięknie i bardzo klimatycznie:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam
    Kawki nigdy nie odmawiam :)
    A jeszcze w takim towarzystwie i takim przecudownym miejscu, to zawsze i o każdej porze :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Graszko, po prostu pięknie! bardzo klimatycznie, swojsko i domowo - ciepło bije z każdego zakamarka, a kuchnia , jak dla mnie jest już ukończona, no może na ściany rzuciłabym ;) jasny beż :))

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam o tym kolorze. Syn będzie malował ale nie szybciej jak w przyszłym roku

      Usuń
  13. Graszko, pięknie u Ciebie. Nie musi być kawa, może być szklanka wody, byle przycupnąć w takim miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Graszko,masz rację- wnętrze musi być jak sukienka,skrojone na miarę,pięknie dopasowane;)Zrobione od podstaw,po swojemu.Przepieknie u was,cieplo,prztulnie - ja lubie takie klimaty.Ale moje dzieci urządziły dom w wersji minimalistycznej - żadnych "ozdób",tylko prestrzeń oraz beton,szkło,aluminium:))Też wyszło pięknie:)Pozdrawiam,Graszko
    Ulka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój syn lubi takie wnętrza o którym piszesz. Sprzątałam kiedyś taki apartament w Brzeźnie, był nim zachwycony. Styl nie jest ważny, ważne żeby dobrze czuć się w swoim mieszkaniu :-)

      Usuń
  15. dom z duszą, piękny:-) Buziaki spod Poznania!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dom jak człowiek,musi mieć duszę!To on jest odzwierciedleniem nas samych:)Piękne przytulisko stworzyliście :)W takim otoczeniu kawa ma cudowny aromat i smak:)Dziekuję Grszko za miłe chwile Basia

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne, ciepłe wnętrza potrafiłaś stworzyć, realizując marzenia :-)A kącik z walizkami i rodzinnymi pamiątkami- zachwycający ! (że również wzruszający, to oczywiste)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęcie moich rodziców towarzyszy mi od czasu śmierci mamy. Czasami gdy przytłoczy mnie szara rzeczywistość ubieram jej szlafrok. To nasze życie tak dziwnie się plecie. Gdyby żyła, nie mogłabym wyjechać z Gdańska

      Usuń
  18. Po prostu pieknie :). Atmosfera prawdziwego domu ... :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Graszka, jest do wygrania mini ogródek.Masz fantazję, może zgłoś swoją wizję. Np. roślinki na tej starej wadze rolniczej;))
    http://howshemakesit.blogspot.com/2017/09/spakowana-na-jesien-diy-fairy-garden.html
    Pzdr,
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
  20. To są takie moje klimaty, bardzo podoba mi się u Ciebie. Teraz młodzi pozbywają się często pamiątek, z którymi wiąże się tyle rodzinnych wspomnień. Pozdrawiam cieszę się, że przypasowały te drobiazgi.

    OdpowiedzUsuń