wtorek, 15 sierpnia 2017

Nieproszona śmierć

Wczoraj w dziewiątą rocznicę śmierci zapaliłam świeczkę człowiekowi, którego  nie znałam osobiście. Pojechałam na cmentarz, bo mimo, że go nie znałam, bardzo dużo o nim słyszałam. Żyje we wspomnieniach osób które go kochają.


Kiedy umiera człowiek stary  zawsze możemy sobie wytłumaczyć, że przeżył swoje życie. Kiedy umiera człowiek schorowany, mówimy że już nie cierpi. Ale jak wytłumaczyć nagłą śmierć człowieka młodego, który pozostawia kochającą żonę i małe dzieci. Nie! Takiej śmierci nigdy nie potrafiłam sobie wytłumaczyć.

Wczorajsza wizyta na cmentarzu po raz kolejny uświadomiła mi, jak nieprzewidywalne jest życie. Planujesz, a życie daje ci czasem zupełnie coś innego. Człowiekowi wydaje się, że jak jest młody, to jeszcze tyle może przeżyć, tyle może dokonać, aż tu nagle przychodzi ona, nieproszona śmierć.

Nie chcę dzisiaj pisać o bólu ludzi, którzy pozostają, o tym jak cierpią. Dzisiaj zadaję pytanie czy jesteście ze swojego życia zadowoleni i co po sobie pozostawiacie?
Nie chcę jeszcze umierać, ale gdy siadam na betonowych schodach ganku, tak jak kiedyś siadała starsza pani i patrzę na to co zrobiliśmy, myślę sobie, że fajnie teraz je przeżywam. Żyję tak jak chciałam, na wsi z dala od zgiełku miasta. Z dala od wyścigów szczurów, z dala od walki o nowe auto, nową sukienką czy też butami.

Wojtek, kiedy mocno się zaduma nad swoim życiem, bardziej do siebie niż do mnie mówi, że chciałby po sobie coś pozostawić.  Znam go, nie myśli on o pozostawieniu majątku, domu, hektarów. Bo to są rzeczy materialne do których nigdy nie przywiązywaliśmy wielkiej wagi.

To jego pytanie czasami i u mnie zalegnie w głowie. Zdjęcia, książkę i wspomnienia. Bo nawet jeśli pozostawi się piękny dom, ogromny majątek  i kilka aut, a było się złym człowiekiem, nikt po to  nie wspomni nawet słowa. A nawet jeśli to rzucając: to był skur......n!

Wczoraj spędziłyśmy cały dzień na wspominaniu i  to był piękny dzień .









5 komentarzy:

  1. Czasem los ma wobec nas wlasne plany, smierc zabiera nie tych, co trzeba i nie wtedy, kiedy bylby czas na umieranie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Smutne bardzo takie przedwczesne odejscia :(. Tutaj wszyscy sa pod wrazeniem tragedii na Maderze - 13 ofiar i 49 rannych, w tym siedem ciezko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zadowolona ze swojego życia, ale wiem że mogę być bardziej. I będę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba każda śmierć jest nieproszona, zwłaszcza gdy przychodzi po człowieka młodego, mającego wiele do zrobienia... Tylko pamięć po nas pozostanie.

    OdpowiedzUsuń