sobota, 15 lipca 2017

Żywkowo

Nie znalazłam czasu żeby zrobić zdjęcia serom, ale proszę mi wierzyć, zrobiłam ich tyle, że wypełniają prawie całą lodówkę. Są różne: z suszonymi pomidorami, czosnkiem, miętą, oregano, bazylią, tymiankiem, słonecznikiem, papryką, czarnuszką, goją i orzechami. Nie wiem które będą smakowały najbardziej, dowiem się jutro. Sama jestem ciekawa smaku tych serów. Część pływa jeszcze w solance.

Popołudniem wybraliśmy się na wycieczkę do Żywkowa - Polskiej stolicy bocianiej. Wioseczka jest bardzo mała liczy około 30 osób, za to przylatuje tu ponad 40 par bocianich. Ich gniazda są wszędzie, na dachach, a nawet na drzewach. Kiedyś tej miejscowości poświęcę dłuższy wpis, bo dla mnie jest takim przykładem, że jeśli się chce coś zrobić, to można.

Zawsze wpadamy tam z gości domu pod bocianem.





Dom pod bocianem ma kolejnego gościa a jest nim mój syn.


6 komentarzy:

  1. Niesamowicie to wygląda. My jesteśmy zadowoleni jak do naszych trzech gniazd na całą kotlinę przylatują bociany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widac cos ma w sobie ta wioska, skoro bociany czuja sie tam dobrze i bezpiecznie. Zdjecia robia wrazenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jestem baaaardzo ciekawa serow. Mam nadzieję ze zdjecia i opinie z degustacji będę ������

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu sama jestem ciekawa. Degustacje odbędzie się o 17 w Bobrowni.Będzie parę osób chyba ok 10. Jeśli masz ochotę to zapraszam.

      Usuń
  4. Taka ilość gniazd bocianich w jednym miejscu robi wrażenie. Na łące przy drodze krajowej nr 11 ( pomiędzy Szczecinkiem a Lotyniem) przebywa kilkadziesiąt bocianów. Ludzie jadący nad morze zatrzymują się żeby zrobić zdjęcia.
    Czekam na zdjęcia i relację z degustacji serów.
    regian

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, tyle bocianów a tylko 30 osób mieszka. Czyli jeden mit obalony. Pozostaje jeszcze kapusta ;)

    OdpowiedzUsuń