niedziela, 2 lipca 2017

Syrop z kwiatów czarnego bzu i czerwonej koniczyny



Przepisów na syrop z kwiatów czarnego bzu i czerwonej koniczyny jest bardzo dużo. Każda osoba umieszczająca przepis  uważa, że jego jest najlepszy :-). Syropy robiłam pierwszy raz i dlatego wypośrodkowałam przepisy innych.  Nie twierdzę, że zrobiłam najlepiej :-)









Syrop z kwiatów czarnego bzu:
- 50 baldachimów
- 2 litry wody
- 1 kilogram cukru
- 2 cytryny pokrojone w plastry + sok z jednej cytryny.

Czyste od robaczków baldachimy, zbierane w słoneczny dzień, zalałam wrzącą zalewą. Odstawiłam w chłodne miejsce na dwa dni. Następnie przecedziłam przez gazę i zlałam do słoiczków i butelek

Syrop z czerwonej koniczyny:
- ok 1/2 kg kwiatów koniczyny czerwonej
- 2 litry wody
- 1 kg cukru
- 2 cytryny pokrojone w plastry + sok z jednej cytryny.

Wyczytałam w internecie, że syrop z czerwonej koniczyny pomaga leczyć astmę i zapalenie oskrzeli. Podobno jest skuteczny dla poprawy krążenia krwi i obniżenia poziomu cholesterolu. Pomaga kobietom podczas menopauzy.

Tych eliksirów które spowodują, że będziemy piękni i zdrowi nie zrobiłam dużo. Ot tak na próbę. Zimą można dodawać do herbaty a w upalne dni zrobić z syropu lemoniadę. Próbowaliśmy lemoniady, bardzo nam smakowała.

Przed butelkowaniem wyglądało to tak :-)




18 komentarzy:

  1. Wyglądają pięknie!!! A etykietki...łał! U nas bez kwitł króciutko i zdążyłam zrobić tylko jedną partię na 2 litry wody. A koniczyny poszukam, bo nie wpadła mi w oczy ani łapki, a przydała by się ! Zdjęcia piękne !BDB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam też wybrać się jeszcze raz na koniczynę i ją zasuszyć. Taki susz można dodawać do kąpieli :-)

      Usuń
  2. Graszko, z kwiatów bzu zrobiłam, jest rewelacyjny! Ale o koniczynie nie wiedziałam. Może jeszcze uda mi się nazbierać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sonic ja mam 51 lat a o tylu rzeczach nie wiedziałam :-)

      Usuń
  3. Graszko, zdjęcia jak zwykle piękne.. :))

    Ja tez robię, od czasu do czasu, w tym roku niestety nie zrobiłam - zabrakło czasu

    Widzę , że u Ciebie pełna profeska, poczynając od syropu poprzez oryginalne butelki a na etykietach kończąc :)) A gdzie można zakupić takie buteleczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez przypadek Wojtek z naszym gościem Andrzejem znaleźli na lokalnym ryneczku

      Usuń
  4. Pieknie wygladaja. Syropu z koniczyny nigdy nie próbowalam. Ciekawe, jak smakuje. Jedyny, który kiedys popelnilam, to akacjowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzisz a ja nie robiłam akacjowego :-)

      Usuń
  5. Przepiękna oprawa syropów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ta nazwa "baldachimy". Do tej pory myślałam, że to zwykłe baldachy, ale baldachimy ładniejsze!
    Pozdrawiam, Marianna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne te butelki z syropami i jeszcze naklejka "firmowa".
    Pozdrawiam.
    regian

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie się prezentują te kultowe butelki. Naklejki wprost obłędne, powinnaś wylansować markę i sprzedawać te domowe wyroby na bazarkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam wczoraj na takim w Ostródzie, ale tak popatrzeć :-)
      Szukam na siebie pomysłu. Te zrobiłam na próbę, zobaczyć czy się nie zepsują. Bo gdybym miała komuś sprzedać "kit" chyba spaliłabym się ze wstydu :-)

      Usuń
  9. Też zrobiłam, kilka malutkich słoiczków, ale bardziej miodek niż syrop.

    OdpowiedzUsuń
  10. Robiłam z kwiatów bzu, pyszny i wg mnie całkiem skuteczny przeciw przeziębieniom (tylko z samych kwiatków, obcinanych nożyczkami, bo łodyżki ponoć nie powinny być używane).

    OdpowiedzUsuń
  11. Pełna profeska :) Etykiety wymiatają :)
    Z kwiatów bzu mam zapasy, ale właśnie ostatnio czytałam o koniczynie, przydałoby się wypróbować; ładny kolorek ma ten syropik.
    Pozdrawiam z Mazur

    OdpowiedzUsuń