czwartek, 20 lipca 2017

Poszła baba do lekarza

Ostatnią moją pracą przed porzuceniem miasta była praca w prywatnej przychodni. Starzy czytelnicy wiedzą, że wprost ją uwielbiałam, a ponieważ uwielbiałam to spędzałam w niej całe dnie. No, będę uczciwa, nie tylko, że ją tak bardzo lubiłam, robiłam to też dla pieniędzy :-)


Tak się pechowo zdarzyło, iż przychodnia w której pracowałam głównie zajmowała  się diagnostyką. Pechowo dla mnie, bo kiedy zna się od kuchni przychodnie inaczej się na pewne rzeczy patrzy.

Nie chciałam zasięgać wiedzy o wyborze lekarza poprzez internet, bo opinie umieszczane przez pacjentów wcale nie muszą być pisane przez nich samych. Na stronach internetowych przychodni czy też gabinetów prywatnych zdjęcia sprzętu   są z fabryki. Dlatego decydując się na dany gabinet, tak naprawdę nie wiesz na jakim sprzęcie będzie odbywało się badanie. A USG i USG nie jest sobie równe.

Kiedyś zapewne nie zwracałabym na to uwagi, teraz wiem że dobry sprzęt to połowa sukcesu.
- Pani Grażyno, to tak jak z samochodem, można jechać starym fiatem lub najnowszym mercedesem - usłyszałam od lekarza kiedy zapytałam czym się różni nowo zakupiony sprzęt i dlaczego jest taki drogi.

Z lekarzami jest  jak z prawnikami, kiedy pójdzie się do kancelarii, jeden będzie od rozwodów inny od prawa administracyjnego. Tak też było w mojej przychodni. Trzech naprawdę bardzo dobrych specjalistów miało podział. Jeden było od stawów drugi od jamy brzusznej i tkanek miękkich  a trzeci od dopplerów. Zupełnie ktoś inny robił Echo serca. Dlatego bardzo sceptycznie podchodzę do lekarza, który robi wszystko jak leci :-)

Ultrosonografia obrazkowa jest dość młodą dziedziną, lekarze przeważnie  uczęszczają na kursy  i szkolenia zdobywając certyfikaty. Trudno bez praktyki na kilkugodzinnym kursie pojąć całą wiedzę.  Bardzo mało lekarzy decyduję na drugą  specjalizację w tym kierunku. Miałam to szczęście, że pracowałam z mistrzami w swojej dziedzinie, a  dobre zdanie  rozeszło się błyskawicznie. Mieliśmy pacjentów nawet z zagranicy.

I wiedząc to wszystko, zaczęłam szukać lekarza po znajomych. Dostałam namiary i zadzwoniłam. Jednak po rozmowie pan doktor powiedział, że on niestety nie robi usg nadgarstka. Chwała mu za to że w prywatnym gabinecie nie chałturzy :-)

I tak szukałam, szukałam aż w końcu, mimo, że nic nie robię w ogrodzie a ręka dalej boli, do tego stopnia, że nie mogę nią uczesać  włosów, poszłam do pierwszego lepszego, który wyświetlił mi się w internecie.

Zmiany zwyrodnieniowe ( wyrostek rylcowaty kości promieniowej)  Wysięk w pochewkach ścięgien prostowników kciuka.

Dla mnie samo słowo zmiany zwyrodnieniowe źle się kojarzą, a to z uwagi na mamę, którą drążył RZS. Zachorowała mając 40 lat, zmarła mając 70. Trzydzieści lat w bólu i cierpieniu. Teraz czeka mnie wizyta u lekarza ogólnego po skierowanie do ortopedy i zobaczymy co on na to moje zwyrodnienie.

Zastanawiam się co mogę jeszcze dopisać, żeby nie kończyć zbyt smutno.
Już wiem, robię kolejne sery dla kolejnych weekendowych gości. I znów w domu pod bocianem zatętni od rozmów i żartów przy lampce ryżowego wina.

11 komentarzy:

  1. No niestety, z wiekiem coraz wiecej u nas wszelakich zmian zwyrodnieniowych, ktorych na ogol nie mozna juz wyleczyc, a jedynie zredukowac bol i zapobiec ich dalszemu rozwojowi.
    Mam nadzieje, ze trafisz na kompetentnego lekarza, ktory cos madrego poradzi, zebys mogla zyc bez bolu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Potrzebujesz porządnych rehabilitacji i, niestety, odpoczynku...

    OdpowiedzUsuń
  3. Grunt to dobra diagnoza. Przed 11 laty ortopeda postawił mi jakąś diagnozę, nawet nie pamiętam jaką. Postanowiłam skonsultować to w Poradni Chirurgii Ręki i tam powiedziano mi, że dolega mi coś zupełnie innego, ale dla pewności zrobią dodatkowe badania. Okazało się, że mieli rację - zespół cieśni nadgarstka. Wtedy zrobiono mi operację prawej ręki, a w tym roku lewej.
    Wiem, że jesteś bardzo pracowita, ale jak boli odpoczywaj i nie obciążaj ręki.
    regian

    OdpowiedzUsuń
  4. Graszko, życzę zdrowia i dobrych decyzji w temacie ręki.
    Na pewno nie zaszkodziłby odpowiedni masaż. :) sama (lub Wojtek) możesz pomasować sobie stopy - wiesz, akupresura ;) znajdź tylko w necie gdzie na stopie jest ręka. ;) Mi takie masaże bardzo pomagają, W. również. Na jakieś bóle i przede wszystkim stresy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fachowcem i nie będę dawać rad. Sama borykam się z bólami kolan, normalka wiek i nie wiem co jeszcze. Życzę powrotu jak do najlepszego zdrowia i kolejnych fajnych weekendów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dobrze, że nie zdecydowałaś się na tę pracę przy zbiorze winogron. Musisz poważne potraktować własne zdrowie. To teraz priorytet.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze ze w koncu poszlas do lekarza Graszko - ja mam tez juz prawie prawie Zespol Ciesni Nadgarstka, a to mozna wyleczyc ...calkowitym nicnierobieniem (nierealne ) albo operacja.
    Mam nadzieje, ze u ciebie obedzie sie bez. Gina

    OdpowiedzUsuń
  8. A próbowałyście krioterapii?Pono żel do zamrażania lub komora kriogeniczna działają cuda.Chcę wypróbować na sobie te zabiegi,Powiadomię o rezultatach;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jejku, Graszko, a przy tym robieniu serów nie nawyrezasz jeszcze bardziej tej reki? Oszczedzaj sie jak najbardziej ... Mam nadzieje, ze wkrótce uda Ci sie ropoczac leczenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zwyrodnienie to mój brat. Łączę się w bólu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym zaczął od metod ludowych, babcino-znachorskich. Bo lekarz jak sama nazwa wskazuje, jest od leczenia, a nie uzdrawiania.

    OdpowiedzUsuń