niedziela, 23 lipca 2017

Czas na gości

Ostatnio w domu pod bocianem  zrobiło się  gwarno. Uwielbiam te soboty pełne ludzi.  Siedzenie gości w kuchni kiedy przygotowuję posiłek. Lubię też tą niesamowitą niedzielną ciszę, przerywaną cichym tykaniem starego zegara. Bo wszystko ma swój czas, jest czas na łowienie ryb, jest czas na suszenie sieci.

A wczorajszy stół dla naszych  gości wyglądał tak:
ser z żurawiną,papryką wędzoną, słonecznikiem i koprem, suszonymi pomidorami i czosnkiem, mieszanką ziół






Na słodko  konfiturą z truskawek


kuleczki ze słonecznikiem i orzechami, ser o smaku chałwy




Naszym gościom bardzo dziękuję za przybycie.
Taki dom chciałam- pełen rozmów, śmiechu i dyskusji.
Taki dom mam i to dzięki Wam :-) 

8 komentarzy:

  1. Aaach... - westchnela tesknie na widok tych wszystkich delikatesow. - Dlaczego te Graszkowskie tak daleko sie wyniesli? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panterko mam podobne, ślinotok taki, że po rynnę trzeba iść.

      Usuń
  2. Grażynko... cudownie pysznie wygląda Wasz zastawiony stół !!! Tyle dobra niektórym było dane pokosztować... masakra;-))) Pozdrowienia burzowe przesyłam z opolszczyzny***

    OdpowiedzUsuń
  3. Intryguje mnie ten chałwowy! Bardzo!

    Pozdrawiam z nad pochmurnego acz spokojnego morza.. :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie podane, aż oczy się śmieją do takich smakołyków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Graszko, zmiluj sie, az klawiature zalalam ;) Toz to istna tortura takie pysznosci ogladac i nie móc posmakowac!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokazując sery mam swój cel, chce Was skusić na przyjazd na Warmię. Sery będzie można skosztować w trzech miejscach
    W domu pod bocianem
    W Bobrowni i w Bukowcu 77

    OdpowiedzUsuń
  7. Stół wygląda niezwykle wykwintnie, luksusowo wręcz :)))

    OdpowiedzUsuń