sobota, 24 czerwca 2017

Smalec z fasoli i gość w domu

Jakiś czas temu organizowaliśmy ognisko. Joanna z drugiego krańca naszej wsi, jak określiła ją jej córka - czarodziejka w kuchni, przyniosła parę swoich specjałów. Kiedy posmarowałam chleb smalcem nawet do głowy mi nie przyszło, że jest on z fasoli.

Postanowiłam go zrobić dla gościa który niedawno odwiedził dom pod bocianem.

Przepis jest banalnie prosty.

Fasolę zalać zimną wodą i pozostawić na całą noc. W tej samej wodzie, lekko posolonej ugotować fasolę. Kiedy już będzie miękka, obrać  ze skórki i potraktować blenderem. Dodać przyprawy:
- czosnek niedźwiedzi
- sól
- pieprz
- majeranek
- bazylia
Ja dodałam jeszcze paprykę mieloną wędzoną

Na patelni podsmażyć 2 cebule pokrojone w drobną kostkę  i jabłko. Dodać do masy i dobrze wymieszać.

Jeśli ktoś nie ma czasu na gotowanie i moczenie fasoli można smalec zrobić z fasoli konserwowej kupionej w puszcze. Z ogórkiem kiszonym smakuje tak, że palce lizać






Smalec tak smakował, że nasz gość dostał go na wynos w małym słoiczku.

A to prezent który dostaliśmy od naszego gościa.


To był piękny czas, bo to był fajny gość :-)

9 komentarzy:

  1. Super przepis. Spróbuję zrobić.
    regian

    OdpowiedzUsuń
  2. znam, znam - też robię od czasu do czasu - pychota.. :))

    prezent?! chciałam napisać, że boski ale bardziej pasuje tu słowo anielski ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogromnie się ucieszyłam z tego anielskiego prezentu :-)

      Usuń
  3. Ale jaki Gość - to tajemnica?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie nie tajemnica, ale pomyślałam sobie, że może ktoś nie chce, żebym opisywała go na blogu

      Usuń
  4. Zachecajaco wyglada, trzeba bedzie uwarzyc :). Takich gosci jak najwiecej zycze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała para aniołków! :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja podobne pasty też robię. Grażynko życzę jak najczęściej takich wspaniałych gości.

    OdpowiedzUsuń