czwartek, 29 czerwca 2017

Na rozstajach dróg

Odkąd moja prawa ręka zaniemogła wróciłam po rozum do głowy.  Człowiek nie  żyje tylko po to aby remontować i uprawiać warzywniak. Cieszy mnie bardzo nasz warzywniak, ale jeśli zachoruję, to nawet ekologiczne warzywa nie pomogą. Wiem, wiem, mówiłyście, no ale człek ze mnie uparty, uczący się na własnych błędach, a nie na cudzych.


Chwilowo odpuściliśmy remont domu, w warzywniaku pomiędzy warzywami rośnie lebioda i osty uwielbiane przez mszycę. Robimy tyle, żeby mieć jeszcze siłę na pojechanie na wycieczkę po okolicy, czy też oglądnięcie filmu wieczorem. I podczas takiej jednej wycieczki po Warmińskich bezdrożach wpadłam na pewien fotograficzny pomysł.

Kiedy powiedziałam o swoim projekcie Wojtkowi, odparł mi, że ktoś już takie coś uczynił.
- I cóż z tego, nie zrobiła tego jeszcze Grażyna zwana Piętaszkiem - zażartowałam.
I tak zrodził się pomysł sfotografowania krzyży i przydrożnych kapliczek Warmińskich, które w dalszym ciągu pełnią wartę na rozstajach dróg.

Rozstaje dróg były w ludowych wierzeniach elementem magicznym. To tutaj chętnie zjawiały się demony. Rozstaje to miejsce pokus, dokonywania wyboru.

Wiejskie kapliczki, rozrzucone przy drogach, to niejednokrotnie prawdziwe perły. Stoją w przydrożnych ogródkach, przy skrzyżowaniach. I ja mam zamiar to uwiecznić na fotografii.

Rozmawiałam już telefonicznie z Klaudią która jest właścicielką pięknego domu i kapliczki która stoi w jej ogrodzie. Pamiętam te niesamowite wrażenie, kiedy byłam u niej po raz pierwszy. Weszłam do pokoju z pięknymi oknami do samej podłogi i wtedy zobaczyłam zatopioną wśród drzew kapliczkę.

I jak wam się podoba mój projekt?

12 komentarzy:

  1. Pomysl godny realizacji. To beda Twoje i tylko Twoje kapliczki, niewazne ze ktos gdzies kiedys juz je fotografowal. Ilu ludzi, tyle spojrzen na ten sam obiekt. Moze udaloby Ci sie wydac album?

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest przedni pomysł. Zachowasz je na dłużej bo w realu często już znikają. A gdyby udało się zrobić wystawę. Wiem, że to kosztowna sprawa, ale może....Możesz później zrobić fotoksiążkę z tymi zdjęciami. Można zamówić przez internet, czasami są promocje. Pozdrawiam i życzę udanych fotografii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł i nie przejmuj się, że ktoś już wcześniej je uwiecznił. Czas robi swoje i pewnie teraz już wyglądają inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba. Zwracam uwagę na takie krzyże i kapliczki. Fotografowałam je na Podlasiu i... na Krecie! :)
    Czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspanialy pomysl Graszko, naprawde wart zachodu, nasze polskie kapliczki to jest cos cudownego, a coraz ich jakos mniej.Niech sie zachowaja dla przyszlych pokolen, moze teraz nie sa doceniane, ale taki czas wroci, jestem pewna. Ja po prostu kocham nasze kapliczki i jesli tylko mam okazje, to tez robie zdjecie. Taki album zebrany w jedno - kupuje od razu. Serdecznie cie pozdrawiam Gina

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo jestem ciekawa rezultatów Twojego pomyslu. Kazde spojrzenie jest inne, wiec to, ze juz cos takiego wykonal nie ma znaczenia. Pozwoli oderwac sie od codziennych trosk, a przy okazji zglabicie bardziej tajemnice Waszej kochanej Warmii :)
    Btw, moge "ukrasc" jedno ze zdjec tego zrebaka z poprzedniego postu?

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry pomysł ! Uwielbiam te kapliczki, mimo że modlić się do nich nie modlę. Maja tyle uroku w sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jest coś w nich niesamowitego.
      Prosiłam nawet Wojtka, żeby postawił gdzieś na naszym hektarze ale raczej się nie doproszę :-)

      Usuń
  8. Za mną też chodzi taki pomysł -fotografowania kapliczek przydroznych. Najlepiej drewnianych, starych, rzeźbionych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem rewelacyjny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń