środa, 21 czerwca 2017

Fajny film widziałam

Ostatnio udało nam się zobaczyć dwa  filmy, o których chciałabym wam opowiedzieć.

Pierwszy z nich oglądałam przedwczoraj - "Bractwo Bang Bang". Film na faktach autentycznych, historia czterech fotografów wojennych.  Fotografia jest moją największą pasją, niestety lekko przykurzoną z powodu życiowych zmian. Film warty zobaczenia nie tylko dla  ludzi robiących zdjęcia.


Kolejny  wybrał Wojtek. Film o narkomanie i rudym kocie: "Kot Bob i ja". Niesamowita rola  kota. Muszę dodać, że nie są to filmy łatwe i przyjemne.

A co poza oglądaniem?

Ano zrobiłam syrop z kwiatów czarnego bzu, syrop z kwiatów mniszka, oraz parę słoiczków dżemu truskawkowego z dodatkiem kwiatów czarnego bzu. Pierwszy raz zrobiłam też smalec z fasoli. Ususzyłam pierwszą partię mięty. Mam zamiar zrobić jeszcze syrop z czerwonej koniczyny :-)

W warzywniaku ładnie wzeszły buraczki, za to marchwi raczej nie będę miała wcale. Nocny przymrozek, który przyszedł na początku czerwca liznął dynie i cukinie posadzone w kostkach słomy. Także już wiem, że nie będziemy mieli tak dużo  plonów. Jest to dla mnie nauczka.

W przyszłym roku muszę częściej sprawdzać pogodę.  Ogórki jak widać na zdjęciach rosną i mają się dobrze. Pierwszym odbiorcą będzie Joanna :-)





Kudełek pilnuje lawendy :-)


Uwielbiam widok falującego zboża


A na koniec panorama z ganku zrobiona przez Wojtka


8 komentarzy:

  1. Ja miastowy człowiek, z wielkim podziwem patrzę na Waszą pracę. Cieszę się, że już tyle udało Ci się zrobić. Tak już jest, moi znajomi też narzekają, że cos przegapili, że nie w tym czasie posiali. Z naturą czasami trudno dojść do ładu. Pozdrawiam już letnie. Wszak zaczynamy lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z naturą się nie wygra :-) Człowiek swoje- natura swoje.

      Usuń
  2. Dziękuję za polecone filmy. Czasem mam ochotę coś obejrzeć, ale w tej masie dostepnych filmów trudno coś niekiedy wybrać ;)
    My ostatnio oglądaliśmy "Lion. Powrót do domu" - polecam!
    I jak smalec z fasoli? Ja bardzo lubię :) ale taki zwykły, który mam zrobi też lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz smalec z fasoli jadłam u Joanny, bardzo nam smakował.
      Kiedyś bałam się takich eksperymentów, teraz powoli próbuję

      Film o którym piszesz oglądałam i bardzo go przeżyłam.

      Usuń
  3. No Kochana... W ogrodzie fajnie Ci rośnie !!! U nas w podwyższonych grządkach też nieźle... nigdy nie miałam takiej cukinii, ogórków, czy buraczków i to w połowie czerwca... Chyba wysieję drugą porcję fasolki i marchewki, żeby było na jesienny zbiór młode i świeże;-))) narazie przetworów nie robię, bo nie mam do tego głowy, a owoców, oprócz malin nie będzie wcale;-((( Zresztą w piwniczce jeszcze trochę pełnych słoików zostało, więc trzeba wykorzystać i zrobić miejsce na przyszłe ogórasy i inne sałatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. że nie masz głowy, to wcale się nie dziwię :-)

      Usuń
  4. Ja narzekam na Nature, ale to raczej moj brak czasu powoduje wspanialy wysyp chwastow w ogrodzie. Mam plany, ale na razie nie do spelnienia :)
    Moje ogorki w pojemniku tez ladnie rosna, ale np. cukinia zle - nie ma zawiazkow. Dynia hokkaido (?) ma dwa zawiazki, ciekawe czy sie cosik wylegnie :)
    Ale ogolnie zielono-kolorowo, ladnie jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przestałam walczyć z chwastami w tym roku. Rumian i oset jest uwielbiany przez mszyce, dzięki do tej pory nasze warzywa są omijane :-)

      Najważniejsze, że jest kolorowo :-)

      Usuń