czwartek, 8 czerwca 2017

Dziś szlifowałem stare deski.

Drzewa z których je zrobiono sadzono w epoce napoleońskiej albo wcześniej. Ścięto je w latach trzydziestych zeszłego wieku, zbudowano z nich stodołę. Palone słońcem, spłukiwane deszcze, zmrażane w zimie, przetrwały prawie sto lat, aż zburzono starą stodołę.


Niesamowita jest ich powierzchnia przypominająca zrytą siecią zmarszczek twarz starego człowieka. Czas wypłukał biel, części miękkie, został sam twardziel. Stalową szczotką oczyściłem drewno z czarnego osadu, stało się na powrót jasne.

Odłożyłem szlifierkę. Palcem wodziłem po meandrach słoi. Każdy wąwóz to jeden rok. Pasma górskie. Ostre szczyty. Odcisk lat kiedy mnie nie było jeszcze na świecie.

Deski nie zostaną spalone, nie zje ich kornik, dostaną nowe życie. Graszka zrobi z nich swoje maryjki albo kwiaty, ptaki lub inne ozdoby.

Powieszone na ścianie, przetrwają kolejne dziesiątki lat, kiedy nas już nie będzie. Bo drewno jest wieczne.








12 komentarzy:

  1. "Deski nie zostaną spalone, nie zje ich kornik..." Otoz w desce, na ktorej Graszka umiescila Madonne z dzieciatkiem, a ktora przeznaczona byla dla mojej corki i wnusi, daly sie slyszec przerazajace odglosy, o czym zameldowala mi wystraszona corka. Zaraz tez wyniosla deske na balkon, bo jest z natury niezwykle "obrzydliwa" na robactwo wszelkie i wielce bojaca. Przekopalam internety, bo trzeba bylo Graszkowy wytwor ratowac przed wplywami atmosferycznymi, i odkrylam, ze robala mozna upiec, bo ginie w 60°, wiec niewiele myslac, wsadzilysmy dzielo Graszki do piekarnika, nastawilysmy na odpowiednia temperature i juz nic z deski nie piska, ani nie kolacze. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodamy do procesu technologicznego pobyt w piekarniku o temp. 60 stopni. Nie chcieliśmy traktować ich chemicznie na wszelki wypadek, oglądamy je zapobiegawczo czy nie mają śladów kornika.

      Usuń
  2. O matko jedyna ! A ja zostawilam dwie Maryjki z tych desek w domu na zabytkowej witrynie i wyjechalam ! Jesli teraz kornik wlezie w witryne to koniec...witryny nie wsadze do piekarnika..
    Bedzie to lezalo tam co najmniej do sierpnia. Jestem w kropce. Gina

    OdpowiedzUsuń
  3. Bogumile - czy wszystkie deski moga miec kornika? czy jest mozliwe, ze tylko czesc z nich?

    Gina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej mało prawdopodobne jest aby było w nich coś, oglądamy je dokładnie.

      Usuń
    2. Poza tym one pochodzą głównie z poszycia dachowego, wiec leżały pod dachówkami, a tam w letnie dni temperatura na pewno przekraczała 60 stopni, a w zimie nawet -30.

      Usuń
  4. Super!!!

    no i zdjęcia piękne :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ogromny sentyment do takich starych desek. Az by mnie lapki swierzbialy, aby z takowych wyczarowac jakis stoliczek, czy szafeczke :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Natura potrafi czynić cuda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Natura jest piękna nawet po wielu latach, im lat przybywa tym ona staje się ciekawsza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Deski sa piękne, aż dziw bierze że z tak ładnych desek budowano stodoły.. ale kiedy je budowano deski nie były aż tak ładne;)

    OdpowiedzUsuń