wtorek, 23 maja 2017

Majowy dom pod bocianem - z porannego spaceru

Widok z ganku na podwórko




idziemy dalej i spotykamy bociana :-)


Łąka, którą stworzyła sama natura


tu już moje dzieło. Rudbekie i trawy

widok z warzywniaka






ze starego sadu

a na ten bałagan nie patrzcie. Uporam się z nim kiedyś, jak wyzdrowieje mój nadgarstek. Jak nie w tym roku to w przyszłym :-)

przestałam walczyć z chwastami. Tak teraz wygląda stary sad


14 komentarzy:

  1. Z każdej strony wygląda pięknie! No i w starym sadzie chwasty muszą być! Zazdraszczam Ci perspektywy - teraz mam widok tylko w jedną stronę, z ganku na wprost i trochę w prawo. Strasznie mi żal, czas sobie biegnie, roślinki z nim, a ja nawet popatrzeć nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ile to potrwa? 4 tygodnie czy 6.

      Ja dzisiaj zarządziłam dzień lenistwa. Wojtek pojechał do trójmiasta, nie gotuję nawet obiadu. Zbieram siły na jutro, bo jutro wizyta w przedszkolu a później do Klaudii malować przedpokój :-)

      Usuń
  2. Pieknie tam u Was. Czy ta laka wysycha, czy zostaje taka podmokla?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zostaje taka podmokła.
      Z okna łazienki słyszymy kumkanie żab :-)

      Usuń
  3. Z dnia na dzień robi się przyjemniej, a dziko rosnące rośliny też potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maj jest chyba najpiękniejszym miesiącem. bardzo lubię kwitnące owocowe drzewa

      Usuń
  4. Coraz piekniej... :). Stary sad bez "chwatów" nie bylby starym sadem, tylko ekologiczna pustynia. I nalezy Cie sie nagroda za "Jak nie w tym roku, to w przyszlym" :))).

    Ku rozpaczy wielu, w moim grajdolku rosna, jak grzyby po deszczu, takie ekologiczne pustynie wielotowarowych, zmechanizowanych upraw drzew oliwkowych, przegrywajac bezlitosnie z typowym "montado" (dehesa, po angielsku). Co gorsze, oliwa z tego typu upraw jest na prawde podla, a chemia przy tym uzywana wprost przerazajaca :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przestałam z nimi walczyć, bo one i tak wygrywają

      A my kupujemy oliwę z oliwek, bo myślimy że jest zdrowsza :-)

      Usuń
    2. I jest, jesli sie wie, skad i jaka kupowac. Glównie extra virgem, najlepiej z DOP'u (do stosowania na zimno), a posledniejszych raczej wogóle bym nie polecala.

      Jakosc oliwy bardzo zalezy tez od odmiany. Tradycyjne odmiany, nawet szczepione, rosna za wolno, jak dla wymagan chciwców. Te hiszpanskie owocuja juz po 4 latach od posadzenia, ale o jakosci lepiej zapomniec :(. I jak to z chemia zawsze bywa, wszystko zalezy od uczciwosci plantatora.

      Usuń
  5. I to jest cała wieś wraz swą urodą i brzydotą.

    Pięknie kwitną jabłonie. U nas są tylko sporadyczne kwiaty na drzewach owocowych lub wcale.

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas jedynie wiśnie zakwitły "jak należy"... reszta drzew baaardzo marnie kwitła, więc z owocami będzie bieda;-((( za to mój warzywnik w wysokich grządkach daje radę, ciekawe jakie plony będę zbierać w tym roku. Synowa się śmieje, że "będzie jadła rzodkiewki z trumienki"... hahaha... Niech jej idzie na zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie Wasze zielsko jest fajne naprawdę. Mieszkam w miejscu , gdzie każda roślina, która jest w stanie przetrwać lato jest skarbem. Tutaj też ludzie mawiają, że życie należy smakować, a nie pędzić do przodu , bo można wiele przegapić. Czas na aparat, rób zdjęcia listka, robala, dziury po krecie. Dopóki nie uznasz tego miejsca za swoją przystań nie będziesz szczęśliwa. Czasem wystarczy spytać się samego siebie , co jest ważne - czy ludzie, których kochamy albo szanujemy, czy rzeczy ,które służą lepszemu bytowi, ale zawsze można stracić ..i do grobu nie zabierzemy ;).Kiedyś ktoś mądry powiedział "spieszmy się kochać ludzi tak prędko odchodzą".. a i Twoich wspomnień nikt Ci nie odbierze. Dlatego "disfruta la vida!" smakuj życie :)).
    pozdrawiam ciepło -stała czytelniczka Jonka z półwyspu

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz piękniej u Was! Myślę ,że byłoby pięknie,gdybyście całe wzgórze obsadzili brzozami,a między nimi ścieżka prowadząca na polanę,tak jak planujecie.Widziałem kiedyś takie brzozowe wzgórze.Swieciło słońce,biała kora lśniła,a zielone ,zwiewne gałązki falowały na wietrze.Piękny spektakl,zapamiętałem na długo.Wiem,że Wy to miejsce uczynicie rownie piekne.Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń