czwartek, 9 lutego 2017

Refleksje przy kawie

Jakiś czas temu, całkiem przypadkiem, trafiłam na YouTube na kanał Łukasza pt "20m2". Kim jest Łukasz? To młody  człowiek, z głową pełną pomysłów i z marzeniem o własnym programie w telewizji.


Mimo wielu wysyłanych CV nie znalazł tam pracy. I co ten człowiek zrobił? Parę lat temu w swojej niewielkiej kawalerce zaczął nagrywać 4 telefonami wywiady z ludźmi z pierwszych stron gazet. Początki nie były łatwe, ale jak sam powiedział, najtrudniej zacząć.

Dzisiaj o poranku, podczas picia porannej kawy, zastanawiałam się co spowodowało, że ten człowiek tak bardzo mnie wciągnął, że codziennie oglądam chociaż jeden wybrany odcinek. Odpowiedz jest dziecinnie prosta. Ja sama lubię  takie rozmowy. Uwielbiam zadawać na pozór  proste pytania.

Bardzo mile wspominam czas kiedy wraz z przyjacielem Bogumiła, Sławkiem jeździliśmy szukać siedliska. Wiele godzin przegadałam ze Sławkiem zadając mu pytania. Kiedy wpadam w taki trans Bogumił żartuje sobie, że czuje się jakby był w programie "Rozmowy w Toku z Graszką". Trans, transem ale ja po prostu lubię  dowiadywać się co ludźmi kieruje, jak przeżywają swoje życie.

Kilka moich refleksji po odcinkach Łukasza, które udało mi się oglądnąć. Do tej pory największe wrażenie wywarły na mnie odcinki z Ewą Minge, Karoliną Korwin Piotrowską, Agnieszką Kaczorowską  i psychoterapeutą  Robertem  Rutkowskim.

Wiedziałam, że Ewa Minge jest projektantką, która sławę zdobyła na zachodzie. Kiedy przegląda się niusy w Internecie można przeczytać bijące w oczy wielkie tytuły o zmasakrowanej twarzy, ilości operacji, że nie wspomnę już o aroganckich komentarzach.

Jakie to płytkie i miałkie.
Czy ważne jest jak ona wygląda? czy raczej co sobą reprezentuje? Nie wiem, możliwe, że się mylę, ale dopiero Łukasz, poprzez zadawane pytania pokazał jaką piękną pani Ewa ma duszę. Dowiedziałam się, że prowadzi fundację, pomaga dzieciom. W tym wywiadzie pięknie też mówi o związkach. Warto oglądnąć
https://www.youtube.com/watch?v=I2MyeFjEQYg

I ten, myślę, że przyda się wielu ludziom:
https://www.youtube.com/watch?v=09EuzvNE44I&t=4s

Zupełnie innymi oczami patrzę teraz na Karolinę Korwin Piotrowską czy też Agnieszkę Kaczorowską.

Poświęcicie  swój czas i wsłuchajcie się w zadawane pytania i odpowiedzi. Naprawdę warto.

Inną refleksją podzieliłam się dzisiaj z Bogumiłem podczas śniadania.
Wiele niezdrowego napięcia spowodowała próba ogarnięcia  siedliska.  Bogumił jest intelektualistą, osobą którą swoją pracą zarabia na dom i jego remont. A ja koniecznie chciałam z niego zrobić rolniko - majsterkowicza.

Podczas oglądania programu doszłam po raz kolejny do wniosku, że bije się z koniem. Takim przykładem może być pozostawiony kawałek ogrodzenia przy białym budynku. Próbowałam go wyszarpać już latem.

Nie udało mi się. Jedynie się zmęczyłam i zezłościłam. Stanęłam dzisiaj w oknie, popatrzyłam na to miejsce mojej letniej flustracji i przypomniał mi się występ Łukasza. Skoro nie mogę jej usunąć, bo nie mam na to siły, to może je zasłonię.

Posadziłabym ze dwa srebrne świerki, które osłoniłyby od wiatru, jakieś drzewo przebarwiające się na czerwono, i parę krzaków derenia. I tak powstałaby rabata przy białym budynku. Świerki z czasem zasłoniłby by siatkę a ja nie musiałabym z nią walczyć. Co ogrodniczki na mój pomysł. Co Magnolia na mój pomysł?

Wyciągnęłam aparat i zrobiłam zdjęcie przez okno, żeby pokazać miejsce o którym piszę  pomiędzy białym budynkiem a przyczepami które wiosną Adam zabierze z powrotem





21 komentarzy:

  1. Oj, zebym ja miala czas jeszcze internetowa telewizje ogladac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babciu Aniu, to wszystko u Ciebie się unormuje :-)

      Usuń
  2. Obejrze, jak sie obled w pracy nieco uspokoi. Na ogrodzenie puscilabym jakies pnacza, typu wiciokrzew pomorski, choc nie wiem, czy u Was nie przemarznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Ozdobny i pachnie wspaniale :).

      Usuń
  3. Bardzo dobry masz pomysł, też tak robię, kopanie się z koniem nie wychodzi mi, wiec trzeba umieć sobie radzić. :)Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, właśnie szukałam potwierdzenia :-)

      Usuń
  4. Nie widzę żadnego ogrodzenia w opisanym miejscu. Żem ślepa czy co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślepa nie jesteś, tam jest siatka metalowa :-), może dlatego z tak daleka jej nie widać :-)

      Usuń
  5. Hej Graszko , przyszlo mi na mysl, ze na siatce mozesz zasadzic winorosl..przetrwa mrozy, sa odmiany, ktore rosna na lubelszczyznie, a tam mrozy siarczyste jak wiesz. Widzialam na wlasne oczy jakie piekne winogrona rosna, zielone i czarne, a Ty przeciez uwielbiasz owoce.
    Moze ci sie ten pomysl spodoba ?
    Pozdrawiam Gina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczytałaś, że lubię owoce :-)

      O winorośli nie pomyślałam, może to dobry pomysł. Poczekamy na inne propozycje, będziemy myślały :-)

      Usuń
    2. Winogrona ciemne mam jakby co. Jak trzeba to wykopię i wyślę ;).

      Usuń
    3. Wyczytalam co sie dalo :) Znam cie teraz na wylot :) Oczywiscie zartuje, ale
      wiele rzeczy ujawnilas :)dlatego zasugerowalam owoce.
      A propos wina - znam jedno, ktore rosnie pod Lublinem, a to najzimniejsze regiony Polski, i nie uwierzysz, wyrasta prawie z betonu, jeden krzaczek, a oplotl dokladnie ogromna werande i wiate, i jest tak rozrosniety i gesty, ze dawno by sie zawalil, ale trzyma sie na metalowej ramie:) Zasadzila go 20 lat temu s.p.mama mojego MM -miala niesamowita reke do roslin. Z iglakow wyrosl im pod domem las, wcale nie zartuje, maja doslownie gesty zagajnik, co latem w te nieziemskie upaly wszyscy blogoslawia, bo tam sie chowamy do cienia, jedyne miejsce dajace ulge...
      Usciski Gina

      Usuń
    4. Cenię sobie ludzi, którzy czytają ze zrozumieniem :-)

      Usuń
  6. Obejrzałam wszystkie odcinki Łukasza i zawsze czekam na następne, tak samo jak na Twoje wpisy na blogu :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Bardzo dużo dały mi rozmowy z psychologiem. Poczułam się jakbym to ja sama była na terapii :-)

      Usuń
  7. To jest świetny program! A oglądałaś wywiad z Katarzyną Miller? CUDOWNY i wielu osobom może pomóc - jeśli są na to otwarte ;))
    Graszko, wyłapałam w poście jedną ważną rzecz - otóż czasem chcielibyśmy by inni ludzie byli... inni ;) chcemy zmienić, "ulepszyć" żeby nam było lepiej. A wystarczy ulepszyć siebie, swoje spojrzenie i przede wszystkim zaakceptować siebie i drugą osobę ze wszystkimi wadami, ułomnościami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo najpierw trzeba zacząć od siebie.
      Nie odkładałam spraw na kiedyś, zaczęłam od dzisiaj.
      Wstałam, tak jak zaplanowałam godzinę wcześniej, w nagrodę otrzymałam piękny wschód słońca. Załatwiłam masę spraw w mieście. To był bardzo dobry dzień

      Usuń
  8. programy Łukasza obejrzę- tylko taka opowieść o ludziach wydaje mi się ciekawa, te niusy co kto założył, z kim go widziano są beznadziejne.
    zasłonięcie ogrodzenia- popatrzę po niedzieli, dobrze? Najmłodszy u nas zachorował i mocno gorączkuje. Takie zdechłe kurczątko z niego, muszę skupić się na nim.
    Magnolia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasze dzieci są na pierwszym miejscu :-)
      Mój, o wiele starszy dzisiaj też mnie potrzebował. Nie zachorował, ale potrzebował rozmowy :-)

      Usuń
    2. To ważne, aby dzieci w rodzicach miały oparcie, a potem odwrotnie...

      Usuń