niedziela, 29 stycznia 2017

Fotograficznie

Dzisiaj będzie fotograficznie, bo ręce ciągną mnie do malowania.
Wczoraj o poranku wyszłam na spacer. O tak, zarzuciłam kurtkę od brata i poszłam z Kudłem w pola szukać wiosny. Już idzie, ja już ją czuję.
Dzisiaj zrobiłam zdjęcia członkom naszej rodziny


Hana, akrobatka. Uwielbia leżenie na stole. Śmiejemy się z Bogumiłem, że ustawiając stół koło tarasowego okna fundnęliśmy jej darmową telewizję.




Ulubione miejsce Kilera. Tam ma spokój od dziewczyn :-)


Kanapa, którą kupiliśmy okazała się stanowczo za mała na nasz zwierzyniec. Trwają o nią boje, szczególnie popołudniami, kiedy to Bogumił chce zalec z kubkiem miętowej herbaty


Były szkieletor czyli Księżniczka Mimi, zwana również
Trąbką


Tego jegomościa nie trzeba przedstawiać

 

Kot zewnętrzny Nojnejm

Z prac domowych jedynie został dokończony kredens i szkrzynka na sztućce.  












I tak zlatuje nam zima

29 komentarzy:

  1. Pięknie zlatuje. Tylko pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, Graszka...optymistycznie...a przed nami jeszcze cały luty:)Chociaz jak słońce świeci juz wyzej i dzień dłuzszy, tez mam wrazenie, ze wiosna blizej...latem koty wyjda na słońce, zwolnią kanapę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, stycznia już nie liczę, a luty jest krótki :-)
      Wczoraj Bogumił, pierwszy raz nie włączał latarki jak szedł na wieczorny spacer z Kudłem.
      Za pracą nie tęsknię, ale posadziłabym parę drzewek :-)

      Usuń
  3. Jak wracam do domu i nie jest ciemno to znaczy że wiosna za rogiem. I guzik mnie obchodzi kalendarz!
    A zwierzaki mają u was raj na ziemi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, kiedy dzieci dorastają i mają swoje życie, zwierzęta pomagają wypełnić pustkę :-)

      Usuń
  4. Piękne krajobrazy, cudne zwierzaki i klimatycznie urządzony dom. Teraz odpoczywaj, rozkoszuj się każdą chwilą. Wiosną znowu zaczną się prace w ogrodzie, przy domu, w domu itd. itp. Doba będzie za krótka, żeby zrobić wszystko co zaplanujesz.
    regian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już są pierwsze plany :-) Koniecznie muszę posadzić drzewa które przebarwiają się jesienią. Trochę koloru w smutne miesiące :-)

      Usuń
  5. Marzenia się spełniają... każdy wasz post utwierdza nas w prawdziwości tej obietnicy. Niech tak już zostanie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne były ostatnie dni... choć zimowe i mroźne, to jednak słoneczko się nie oszczędzało i fundowało nam piękne zachody;-))) U nas (na południu) jakoś wiosny nie widać, chociaż w lesie śniegu coraz mniej, i zielone krzewinki jagód i borówek wyglądają spod śniegowej pierzynki... Temperatura szybko spada, kiedy wieczór się zbliża, właśnie sprawdzałam minus 8 stopni, więc w nocy jakoś około 10-12 stopni się pokaże;-((( ptaszyny jeszcze trzeba dokarmiać i jest ich coraz więcej... i liczebnie i gatunkowo. Nawet nie liczę ile kilo słonecznika, słoninki i pszenicy już kupiłam, żeby te żarłoki wyżywić... hahaha! Rex przegania to latające bractwo, ale one nic sobie z niego nie robią !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysiu i po wiośnie :-(
      Wiatr taki hula, że urywa głowę.

      Usuń
  7. Co za klimaty, az cieplo sie robi na duszy, tylko nowa kanapa potrzebna :). Kot zewnetrzny absolutnie wspanialy :). Moge "ukrasc" ten pysiol Kudelka???

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiosna tuz, tuz - u mnie plus 10 stopni, a w ogrodku uwijala sie grubasna pani kosica i robakow w trawniku szukala! Czyzby juz szykowala sie na male???
    Piekny kredens... mmmmmm..... i tyle zwierzyny....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu tak jakoś nie wyobrażam sobie domu bez zwierząt. Jest z tym troszkę roboty ale też i ogrom przyjemności.

      Usuń
  9. Ojej, jak fajnie poukładały sie na tej kanapie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zwierzaki mają wypas, za okenm zima, a te leżo...i gnuśniejo:)) W sumie się im nie dziwię, też bym tak poleżała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach, jak ja tęsknię do takiego spokoju... A tu jeszcze pakowanie, wyprowadzka i przeprowadzka... niewiadomo dokąd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, czas tu płynie znacznie inaczej :-)

      Usuń
  12. Piękne kadry, a zwierzaki widać, że są przeszczęśliwe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze jednego psa :-) ale budżet nasz tego już by nie wytrzymał :-)

      Usuń
  13. Cudnie.Kanapowce pierwsza klasa:))) Nonejm jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię go. Na werandzie zbudowałam mu domek. Wchodzi i wychodzi kiedy chce. Lubi z Kudłem chodzić na spacery

      Usuń
    2. Mam do niego sentyment, dobrze,że i on znalazł u Was miejsce i zaprzyjaźnił się z Kudełkiem, fajno!Latem pewnie wszystkie się zintegrują.

      Usuń
  14. Ależ imponujący zwierzyniec u Ciebie Graszko, koty cudne, mam też do nich ogromną słabosść, a moja kanapa, a raczej już jej marne resztki jest przez nie zawładnieta całkowicie. I bywa tak, że mnie pozostaje jeden nędzny fotelik, a fotele, kanapy w opanowaniu przez koty... ech, co zrobić, inaczej się już nie da!
    Cudnie tam u Ciebie, tak miło i cieplutko, domowo!
    Usciski i pogłaskania dla kociaczków.

    OdpowiedzUsuń
  15. Graszko, droga gospodyni tego bloga, czytam sobie twoje posty od niedawna, od razu urzekl mnie klimat twojego Domu pod Bocianem, klimat zmian, ktore zaprowadzilas w swoim zyciu, klimat ciepla ale i mocnego stapania po ziemi... Jestem osoba z natury niecierpliwa i jesli zjawia sie na mojej drodze przeszkoda ,to od razu zabieram sie za jej usuwanie, myslenie jak ja obejsc, przeskoczyc, albo zmienic na lepsze... Chyba u ciebie wyczulam podobne cechy, jakos tak przemowil do mnie twoj komentarz " irytuja mnie komenatrze w stylu : Przytulam " - mnie rowniez!
    Piekne wzniosle slowka nie zastapia konkretnej pomocy, nie wskaza drogi wyjscia, czy nie podadza reki...owszem czasem potrzbujemy sie przytulic, ale na ogol potrzebujemy silnego ramienia, na ktorym mozna by sie oprzec ( nie musi byc meskie ) :)
    Twoje spedzanie zimy to moje marzenie...tkwie w monotonii, gdzie ciemno, zimno i ponuro - i jedynym promykiem na horyzoncie jest 1 marca :) To moja osobista data nadejscia wiosny, i zaden tam kalendarz mi nie wmowi, ze jest inaczej.
    Poki co pozdrawiam i wypratruje Twoich "bocianich " mysli.
    Gina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gina, miło jest czytać takie komentarze :-)
      Niecierpliwość to moje drugie imię, dlatego mieszkając na wsi bardzo często padam ze zmęczenia :-)

      1 marca już za pasem, bo przecież luty jest krótki i już nie ma co go liczyć :-)

      Usuń