poniedziałek, 19 grudnia 2016

Łazienka

Łazienka dla nas zawsze była ważna.

Bogumił lubi w wannie czytać i rozmyślać, rozwiązywać problemy. Ja zawsze coś w niej zmywałam. Fizyczne zmęczenie kiedy przez kilka lat sprzątałam apartament i prywatne domy, potem stres związany w pracą w przychodni.


Kiedy Bogumił kupił dom wyglądała tak




W miejscu łazienki powstała kotłownia w którym stoi pralka i zielony smok. Tak na piec mówi Bogumił.

W  miejscu kuchni powstała łazienka.



Tak wyglądało jej powstawanie:










A tak wygląda dzisiaj i dlaczego jest taka a nie inna









Do łazienki wchodzi się przez stare drzwi, które latem przez cały dzień szlifowałam z zielonej farby. Lubię takie połączenia starego i nowego. Dlatego też duża umywalka i stare nogi od maszyny.

Bogumił dał mi wolną rękę w sprawie łazienki, a ja doskonale wiedziałam jaka ona ma być - duża, biała i sterylna. Biało czarne kafelki na podłodze są najzwyklejsze. Bez połysku, ale też nie antypoślizgowe.

Sprzątając apartamenty, łazienki zawsze były dla mnie najbardziej pracochłonne. Wszystkie lśniące i chropowate kafle są trudne w utrzymaniu czystości. Pięknie wyglądają ale ja już nie chcę tylu czasu poświęć na sprzątanie. Za drzwiami powstanie prysznic, mamy kupiony już panel, ale z jego montażem nam się nie śpieszy.

 Czerwony nie jest moim ulubionym kolorem, ale kiedy leżałam w wannie patrząc na jedyną moją fanaberię, Pierotta i jego czerwone usta, postanowiłam dodać odrobinę koloru. Stąd też czerwone zasłonki na oknie i na drzwiach prowadzących do kotłowni. Zasłonki są z mojego rodzinnego domu.

Bardzo dziękuję wszystkim za pozostawione komentarze pod poprzednim wpisem. Sprawiły mi one ogromną radość.

29 komentarzy:

  1. Jestem dzisiaj pierwsza;)Ślicznie tu-wszystko ze smakiem dobrane.Drzwi i sufit, to moje marzenie.Podoba mi się ta choineczka na parapecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. deski z odzysku, były kiedyś na dachu. Zastanawiam się teraz nad sienią, czy nie wykończyć ją również deskami.

      Usuń
    2. Dałabym te deski wszędzie,gdzie się da ;0

      Usuń
  2. Hej... może ja niedowidzę dobrze, ale ta rura to tak przez całe pomieszczenie pomykała??? Noooo, fantazja ułańska tkwiła w poprzednich właścicielach ;-))) Za to teraz macie po prostu "salon kąpielowy", albo domowe SPA !!! Wreszcie coś dla ciała... jak tak się urobisz na grządkach i rabatkach, a potem hop! do wanny pełnej pachnącej piany .... mmmmm... pełny relaks!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysiu dobrze widzisz. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam, chyba zrobiłam wielkie oczy :-) Z rury kanalizacyjnej zamiast do szamba, szło pod dom. Stare domy robią niespodzianki :-)

      Usuń
  3. Też miałam takie pierwsze skojarzenie: pokój kąpielowy!
    Duża łazienka ma mnóstwo zalet.
    A Wasza - jak z foldera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy z synem wynajmowałam mieszkanie, miałam tak maleńką łazienkę, że dobrze nie mogłam się przekręcić, teraz zaszaleliśmy

      Usuń
  4. Dobrze pamiętam tę rurę w ichniej łazience! Wasza jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że jest z oknem które wychodzi na stary sad. Wiosną jak zakwitnie jabłoń będzie pięknie

      Usuń
  5. To jest salon spa, a nie jakas tam lazienka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi, hi, jesli bym tam wlazla, to nawet Bogumil by mnie nie wypedzil :P. (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leciwa, jak przyjedziesz do polski, będziesz miała gdzie sie zatrzymać :-)

      Usuń
  7. genialna łazienka, a jaka przestrzeń !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam zdjęcia przed i po :)
    Dokonaliście rewolucji! Łazienka jest piękna i fajnie pasują stare dodatki, a drzwi to taka perełka :)
    Też bardzo długo marzyłam o szachownicy w łazience :) i mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami warto poczekać :-)
      Ja teraz czekam na kafle do sypialni. Koniecznie jasne, prawie białe

      Usuń
    2. Oj tak , warto
      I chyba jak się poczeka i pomarzy to później bardziej cieszy :)
      Ja poza łazienka, przedpokojem i kuchnią wolę na podłogach coś ciepłego - deski, parkiet, panele.

      Usuń
  9. Zaglądam,czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy.Dom cudny,zazdroszczę bardzo a najbardziej talentu, wyczucia estetyki bo ja tak nie potrafię :(.Gratuluję.Stała czytaczka Baśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu dziękuję. Dzisiaj był zwariowany dzień, może jutro uda mi się napisać o kuchni

      Usuń
  10. Wszystkiego najlepszego moja Gwiezdna Bliźniaczko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ta łazienka jest super! Ta przestrzeń! Całkiem niespotykana w dzisiejszych czasach.
    Taki piecyk z rurą to pamiętam ze swojego polskiego domu. Piecyk został przerobiony na grill :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piecyk został, będzie stał w ogrodzie :-)

      Usuń
  12. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Spóźnione - ale szczere! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cuuudna... No po prostu przecudna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Graszko, przedświąteczny i świąteczny czas to nie był dla mnie dobry moment do blogowania, teraz nadrabiam zaległości i z przyjemnością przechodzę od jednego pomieszczenia do drugiego :)) Mało kto potrafi tak trafnie łączyć stare i nowe jak Ty :) Naprawdę wygląda to fantastycznie i wcale się nie zdzwiwię jak poczytam o Was w Werandzie albo innym magazynie i wszystko zawdzięczacie pracy własnych rąk. Przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń