środa, 30 listopada 2016

We dwoje jest łatwiej

- Bogumile, Bogumile! - wołam głośno.
- Co? - odpowiada z łazienki.
- Potańczymy? Dzisiaj Andrzejki.
- W Andrzejki się nie tańczy, tylko wróży.
- To powróżymy sobie? - prawie krzyczę, bo właśnie Bogumił dolewa ciepłej wody do wanny.

- Powiedz stop - odpowiada Bogumił.
Dziwię się trochę, ale krzyczę stop.
- Będziesz szczęśliwa, zdrowa i bogata, już ci powróżyłem.

Tak właśnie czasami z sobą rozmawiamy. Oby się spełniła jego wróżba :-)

Dzień który mija był dobrym dniem, takim zwykłym, bez spinania się, że coś tam, że z czymś nie zdążyłam. Dzień wyznaczony posiłkami. Przed dziewiątą śniadanie, przed piętnastą obiad. Minął  gdzieś pomiędzy rozmowami telefonicznymi z Gabrysią, siostrą i bratem.

Jutro czeka mnie podróż, jadę do Gdańska załatwić sprawy urzędowe. Jadę z samego rana, bo nie lubię jeździć kiedy się ściemnia. Wykorzystam ten czas na buszowaniu po tanich sklepach, a wieczorem na rozmowy z synem.

Może będzie mi dane poznać tą wyjątkową Anie. Kiedy syn mi o niej opowiada inaczej brzmi jego głos. Nie znam jej ale cieszę się, że jest. W dwoje jest łatwiej.

9 komentarzy:

  1. Oj tak, oj tak! We dwoje na pewno łatwiej!Szerokiej drogi jutro:) żeby nie było ślisko!

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, ze we dwoje latwiej. Jak mi chlop pojechal na dwa tygodnie do Polski, to mi bylo trudniej i docenilam jego obecnosc. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech się ta wróżba spełnia:) Udanego jutra!

    OdpowiedzUsuń
  4. I łatwiej, i trudniej zarazem. Choć tak naprawdę to taki owocny trud:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jutro załatwiam urzędowe sprawy. Oby się nam powiodło.

      Usuń
  5. Niech się Wam wszystkie dobre wróżby spełniają!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niech się Wam wszystkie dobre wróżby spełniają!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż się uśmiechnęłam jak przeczytałam o Ani :)
    Długo byłam sama, więc wiem jak to jest być samemu i być z kimś. W życiu w pojedynkę naprawdę można się odnaleźć, można czerpać wiele z tego, ale ja wybieram życie we dwoje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wróciłam i cieszę się, że jestem.
    Gdańsk zakorkowany, roboty drogowe w centrum, przez moment nie wiedziałam czy jestem na właściwym pasie :-)

    OdpowiedzUsuń