czwartek, 1 września 2016

Ti ti ti ta ta ta ti ti ti

... - - - ...

Graszka wraz z Kudłem i pojechała do Gdańska na spotkanie z bardzo dobrym weterynarzem z Gdyni. Pozostanie tam z parę dni. Ja zostałem sam na naszej wyspie bezludnej i wysyłam butelki z SOS. Przez lunetę wyglądam na horyzoncie statku na którym (ewentualnie) przybędą idący na pomoc tynkarze. Na razie wszyscy wypinają się pośladami w naszą stronę, prezentując swoje dorodne anusy. No cóż, rozbijemy namiot w domu.

Stop.
koniec przekazu.

... - - - ...

6 komentarzy:

  1. OOO! To jednak jeszcze jeden lekarz oceni stan łapki Kudełka. I bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech dobry tynkarz znajdzie taką jedną butlę!!

    OdpowiedzUsuń
  3. U Was tynkarze, u mnie tapicer kolejny raz przesuwa termin, bo jest " zawalony' robotą. Trzymam kciuki za Kudełka.
    regian

    OdpowiedzUsuń
  4. fachowcy...najbardziej pożądana grupa zawodowa...oby tylko nie trafić na np. przekwalifikowanego na tapeciarza absolwenta muzykologii, co się nam przytrafiło:) w tym całym rozgardiaszu nie zapomnijcie o swoim zdrowiu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy w tym kraju naprawdę już nie ma uczciwych ludzi??? Tylko cygaństwo i naciąganie naiwnych... Powiem szczerze, że nieraz człowiekowi przychodzi na myśl wysłanie takiego "SOS";-((( ale czy to pomoże??? Ciekawe jak na bezludnej wyspie Bogumił sobie poradzi z żywym inwentarzem i resztą gospodarstwa!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. I chciałoby się po wykonaniu w końcu roboty przez "tych fachowców" wypiąć swój własny anus w podziękowaniu. I wyprodukować z niego godziwe wynagrodzenie za pracę.
    Powodzenia w boju o słuszną sprawę i buziaki dla Kudła.

    OdpowiedzUsuń