wtorek, 30 sierpnia 2016

Dziękuje wam!

Zacznę od przeprosin, za nieodpisywanie na każdy komentarz.
Ani warunki ani sytuacja nie pozwala na siedzenie przed kompem.
Dom w dalszym ciągu jest w rozsypce, koczujemy w namiocie ponad 2 miesiące.


Mamy położone  posadzki, czekamy na ekipę od tynków, a oni robią nas w balona.
W tych niesprzyjających warunkach gotuję dla ekipy remontowej. Odpuściłam sobie robienie przetworów W ten weekend było pięć osób. Czasami czuję się jakbym prowadziła otwartą stołówkę. Kiedy jest już bardzo źle, dzwonię do Beaty z Pupek.  Beata, nie myślałaś na Warmii otworzyć gabinetu dla ludzi potrzebujących psychicznego wsparcia?

Teraz o Kudełku.
Szukaliśmy najlepszego rehabilitanta. Bogumił napisał maila do lekarza z kliniki w Gdyni, ja zadzwoniłam do swojego weta. Rozważaliśmy mój powrót do Gdańska. Jednak wszyscy lekarze z którymi rozmawialiśmy sugerowali Olsztyn. Podobno właśnie tam jest najlepsza uczelnia. Dostałam namiary i jesteśmy umówieni z panią Anną jutro na 10-tą.

Uszkodzenie splotu barkowego - taka jest diagnoza. Czy uda nam się uratować łapę, tego nie wie nikt. Jedno wiem napewno, dzięki Wam, będziemy próbowali. Jutro napiszę więcej.

A teraz Kudeł chciał Wam coś powiedzieć:

Wiem. Zrobiłem źle, bardzo źle. Sam nie wiem co mnie siekło. Psy tak czasem mają, wiatr przywieję zapach odległy i tęskny, i tracimy rozum. Uciekłem mojej Pani w środku miasta. Pognałem przed siebie. Może łudziłem się, że sam trafię do nowego domu? Ale zabłądziłem.

A potem nie spojrzałem, i stało się to co się stało, nie pamiętam wiele. Ból, przerażenie, kotłowanina, smród paliwa i oleju. Doczołgałem się pod krzak rozpaczliwie tęskniąc za moją Panią. Strasznie bolał bark i łapa. Wokół sama obcość. 
Aż znalazła mnie moja kochana Pani. Sam nie wiem jak. Cud.

A łapa się zepsuła. Nie słucha mnie. Mam trzy inne ale jest ciężko. Byłem u lekarza, nie wiele zrozumiałem z tego co mówił, ale chyba nie jest dobrze. Pani bardzo płakała. Pan był bardzo smutny. 

Dziękuje wam człowieki, że chcecie mi pomóc. Bardzo wam wszystkim dziękuje! Dzięki wam moja łapa się naprawi i znów będę mógł biegać szczęśliwy, i obiecuje, że już nigdy nie ucieknę! Obiecuję!










14 komentarzy:

  1. Trzymaj się Kudełku. Najważniejsze że jesteś ze swoją Panią i Panem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze dodam, że wykazałeś się ogromną mądrością, że wiedziałeś, że trzeba schować się w krzaki.

      Usuń
  2. Jajcara z Ciebie... Jeśli Ci lepiej od telefonu - to autoterapia! Super że się zaczęło okładać z Kudłem. Trzymajcie się tam sucho!

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedna łapeczka. Trzymaj się Kudełku wraz z Pańciami :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Szanowni Graszkowscy i Kudełku, no spłakałam się,co tu ukrywać. Trzymajcie się dzielnie, mam wielką nadzieję,że łapkę da się usprawnić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kudel, nie przejmuj sie, jestesmy z Toba. Ale zeby mi to bylo ostatni raz z tym uciekaniem, bo sam widzisz, do czego to prowadzi. Sluchaj lekarzy i rehabilitantow, a bedziesz zdrowy.
    Mizianki :***

    OdpowiedzUsuń
  6. O nasz ty Kudle niesforny jeden! Ani mi się waż nie wyzdrowieć.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj Kudełku,Kudełku!Bylebyś ino wyzdrowiał i łapka została na swoim miejscu a nie tylko swoim człowiekom sprawisz radość:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kudełku - zdrowiej! Deszczu- nie padaj! Tynkarze- do roboty! Pani-nie płacz! Słońce- zaświeć , osusz podwórko i łzy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochani, tak jak wszyscy trzymamy z Darkiem kciuki za powodzenie jutrzejszej wizyty u Pani Ani !!! Graszko, jak to dobrze,że znalazłaś Kudełka pod tym krzakiem. Może i nasze parę groszy przyda się przed wyjazdem do Olsztyna... niestety, wiem, że to kropla w morzu potrzeb, ale niedługo listonosz zapuka i będzie można znowu coś przesłać... Pozdrawiam słonecznie, Gabrysia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj Kudelku, ales ty narozrabial... Usciski dla personelu i drapek za Kudelkowym uszkiem. (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymaj się Kudełku, jutro o 10 będę o tobie myślała i mocno trzymała kciuki ...
    Trzymaj się Graszko i Bogumile, wierzę mocno, że wszystko się dobrze skończy.
    Czekamy na info po powrocie z Olsztyna !

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, tez niecierpliwie oczekuje wieści,oby jak najlepszych o zdrowiu Kudełka.

    OdpowiedzUsuń