wtorek, 26 kwietnia 2016

Jak nie kochać?

Gdybym napisała, że jest sielsko i anielsko, przesłodziłabym.
Starsza pani jest dla nas bardzo miła, poczęstowała nas nawet obiadem, ale my nie czujemy się tam komfortowo. Myślę sobie, że i ona nie czuje się z nami najlepiej, chociaż nie daje tego po sobie poznać. 


Gdyby to nie była wiosna i czas prac ogrodowych, zapewne czekalibyśmy na jej wyprowadzkę, która - mamy taką nadzieję - niebawem nastąpi. Wczoraj starsza pani kupiła dwupokojowe mieszkanie, które niestety wymaga remontu. Jest nadzieja na przeprowadzkę na początku czerwca. 

Nasz pierwszy spędzony w siedlisku weekend był bardzo pracowity. Tak bardzo, że w niedzielne popołudnie przewracałam się o własne sznurówki, a bark odmówił mi posłuszeństwa. Posadziliśmy 550 sadzonek drzew - brzozy, dębu, olchy, świerka i sosny, oraz trzy drzewka owocowe: czereśnię, wiśnię i brzoskwinię, oraz dwa krzewy świdośliwy, kalinę, wiśnię japońską Kanza. Na nasze szczęście co chwilę mocno padało, dlatego ominęło nas podlewanie.

Oczyściliśmy troszkę sad.

Przez całe dwa dni, pracowaliśmy nie oszczędzając siebie. Fizyczne zmęczenie, przełożyło się na zwątpienie. Czy sił nam wystarczy, bo finansów to już wiemy, że nie wystarczy.  Dom wymaga kapitalnego remontu, stodoła rozbiórki (koszt około 6 tys.), posprzątania ze śmieci. Bo nie ma co ukrywać, że stan który zastaliśmy nazywam polską rozpierduchą. 

Wróciliśmy do domu w poniedziałek. Zmęczeni, brudni. Pralka odmówiła posłuszeństwa właśnie teraz tak jakbyśmy mieli  za mało wydatków.

We wtorek rano było już znacznie lepiej. Bogumił, który prowadzi naszą księgowość, środki zarezerwowane na ogród przesunął na zakup pralki. Ja otworzyłam folder ze zdjęciami. Popatrzyłam, uśmiechnęłam się do siebie. 

Powiedzcie sami jak nie kochać tego miejsca.














43 komentarze:

  1. no tylko można kochać!szczerze podziwiam....tyle drzew to chyba nawet leśnicy nie posadzą takim tempie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, nie napiszę, że to "bułka z masłem". Jednak jak sadzi się taki las, człowiek się raduje, że coś robi dla matki ziemi :-)

      Usuń
  2. Zwolnijcie nieco - źle byłoby wykończyć się na starcie, wszak długi dystans przed wami!
    Miejsce już jest piękne, a powoli zrobicie z niego cacko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy będzie inaczej jak starsza pani się wyprowadzi, czy tempo pozostanie takie samo. Teraz czas nas gonił :-)

      Usuń
  3. To bardzo dobra wiadomość, że starsza pani już kupiła mieszkanie. Trochę obawiałam się, że może wykręcać Wam jakieś numery, bo podobno starych drzew nie przesadza się przecież.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się z tego cieszę, teraz tylko przeżyć miesiąc i będzie dobrze

      Usuń
  4. Teraz jeszcze tylko pomóc starszej pani przy remoncie i gitara!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)
      i posprzątać cały ten bałagan po :-)

      Usuń
  5. Powiem jedno - to jest miejsce do życia!! Aż mnie ciarki przeszły jak oglądałam zdjęcia.
    Jesteście baaaardzo pracowici. Bardzo.
    A z pieniędzmi to często jest tak, że nagle jakiś dodatkowy grosz się pojawia. :) Pamiętam jak wykańczaliśmy nasze obecne mieszkanie. Kasa szła jak woda i co nam się kończyła to nagle mieliśmy dodatkowy zastrzyk. Tak jakoś płynnie to szło. I tego Wam życzę :) i wiary, że tak będzie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cisza jest tam niesamowita :-)
      Nie ma już moich rodziców, już nie ma mi kto pomóc :-)
      Masz rację Alu, jeszcze na dobre nie zaczęliśmy, a pieniądz się rozłazi. Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli kupi się dom za 100 tysięcy, tyle samo włożysz w remont. Nie wiem czy to prawda. Zobaczymy. Bogumił skrupulatnie wszystko notuje. Może komuś to się przyda :-)

      Usuń
    2. Pan Wu też zrobił podsumowanie naszych wydatków. JAk mówimy ile wydaliśmy to ludzie robią wielkie oczy. A mamy mieszkanie 50m2, było surowe do wykończenia. Nie szaleliśmy z wydatkami, szukaliśmy najtańszych materiałów, ale nie byle jakich. A i tak suma zrobiła się okrągła. I to bez robocizny, bo W. wszystko sam. Coś więc w tym jest, że nieważne jaki dom się kupi i za ile...

      Usuń
    3. to ogromna oszczędność jak ktoś zrobi coś sam :-)

      Usuń
  6. Z takich starych stodołowych dech oryginalne i piękne meble można zrobić, więc zanim je wyrzucicie, warto się dobrze zastanowić (kiedyś nawet stare bramy były skupowane i wywożone za granicę przez różne firmy). Widziałam też obrazy malowane na takich starych deskach, Twoje anioły pewnie pięknie by na nich wyglądały.
    Zdjęcia przepiękne ! Duży format, wydruk i fantastyczna dekoracja wnętrz gotowa.
    A z lasem to faktycznie zaszaleliście !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawialiśmy się co zrobić ze stodołą, bo zostać w takim stanie nie może. Nawet znaleźliśmy firmy które rozbiorą za deski. Postanowiliśmy jednak nie postępować zbyt pochopnie. Zaoszczędzenie 6 tyś na rozbiórce, to kawał groszka, tylko czy to nam się opłaca?, skoro sami będziemy chcieli kupić podobne deski.

      Usuń
  7. Piekne miejsce !
    Bardzo duzo drzew posadziliscie ..czy aby nie za gesto ? Pytam tak bo kiedys jak szalona wsadzalam drzewa a teraz polowe trzeba bedzie wycinac bo rosna zbyt blisko siebie ...sadzac nie ma sie niestety wyobrazni jak to drzewo bedzie wygladalo za lat kilka lub kilkanascie ..
    Bedziecie szczesliwi . Nie watpcie w to nigdy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne za gęsto. Teraz to takie mizeroty, maleńkie sadzonki. Jak sosna urośnie będziemy wycinać. Przyda się na opał :-)

      Usuń
    2. o, ja tez sadziłam drzewa, jak kwiatki:) zrobił sie gąszcz, ktory trzeba bylo przerzedzic,starając sie o pozwolenie na wycięcie tych zbednych:( a ile za to wyciecie zapłacilismy, to wstyd się przyznać:)ale jak juz bedzie wiadomo, co sie przyjęlo, to takie młodsze mozna przesadzac do woli...bez wymaganej zgody....jak fajnie wspomina sie czas, gdy wszystko sie dopiero zaczyna....

      Usuń
    3. właśnie, nie wiadomo ile się przyjmie. Będzie dobrze jak 80%.

      Teraz sadziliśmy bez większego zastanowienia. Tak żeby wsadzić i żeby rosło :-)

      Usuń
  8. Piekne miejsce !
    Bardzo duzo drzew posadziliscie ..czy aby nie za gesto ? Pytam tak bo kiedys jak szalona wsadzalam drzewa a teraz polowe trzeba bedzie wycinac bo rosna zbyt blisko siebie ...sadzac nie ma sie niestety wyobrazni jak to drzewo bedzie wygladalo za lat kilka lub kilkanascie ..
    Bedziecie szczesliwi . Nie watpcie w to nigdy .

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyjatkowe klimaty. Nastroj tego miejsca wynagrodzi Wam na pewno trudy zwiazane z doprowadzaniem go do stanu uzytkowego. Jak Was znam, zrobicie z tego perelke, ale nie ma sie co spieszyc, bo jak Tetryk napisal, wykonczycie sie, zanim zaczniecie mieszkac. Zycie przed Wami, pomalutku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasz kawałek raju. Lata pracy przed nami :-)

      Usuń
  10. Przestrzeń i pustka po horyzont - to rzuca się w oczy na Twoich i Bogumiłowych zdjęciach.
    Każde miejsce ma to coś ważnego dla tego kto je wybrał i pokochał. I to zostaje - pomimo zmęczenia i tysiąca obaw: " Jak my to ogarniemy? I kiedy?!"
    Cisz się tym co masz i nie słuchaj podszeptów Zwątpienia. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mimo zmęczenia poszłam w poniedziałek skoro świt robić zdjęcia. Tak, taki spacer rekompensuje wszystkie bolączki :-)
      Pralka troszkę wytrąciła mnie z równowagi, ale już dzisiaj znowu planujemy.

      Usuń
  11. No roboty przed Wami huk!
    ale czuje ogromny entuzjazm
    powodzenia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roboty huk, do której ja nie jestem przyzwyczajona. Wcześniejsza działa miała 340m- wszystko było w zasięgu wzroku, a tu bałagan przed i za domem, przed i za stodołą :-) Biegam po tym hektarze jak kogut, tam skubnę, tam poprawię, gdzie indziej podłubie. Entuzjazm jest bo ja wiem jak za kilka lat tam będzie wyglądać.

      Usuń
  12. Piekne miejsce :) Tez uwazam, ze z czasem zrobicie z niego cos nie do rozpoznania. Wiele z tego, co tam jest, moze miec druga mlodosc. A z tego, co juz pisalas, Bogumil ma do tego spore zdolnosci :). Mam tylko nadzieje. ze po tym weekendowym szalenstwie uda Ci sie nieco przystopowac, bo inaczej zacznie Cie przerazac to, co jeszcze przed Wami. Malenkimi kroczkami zajdziesz znacznie dalej... :P. Usciski (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się starsza pani wyprowadzi, jak już nie będę musiała nigdzie wracać będzie troszkę spokojniej. Jak nie dzisiaj to jutro się zrobi.

      Usuń
  13. Ja po 8 latach nadal rzucam się na robotę, jak ta gupia. Tyle, że ja weekendowo. Zdjęcia piękne. O kasie mi nawet nie mów, ona chyba wyparowuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to takie życie od piątku do piątku. Doskonale pamiętam ten czas oczekiwania na piątek, a potem przez dwa dni praca w Bogumiłówce, heblowanie desek, likwidowanie skalniaka. Weekend się kończył a człowiek nie zdążył poleżeć na hamaku :-)

      Usuń
  14. Pięknie tam. Podziwiam Waszą pracowitość. Jak zwykle życzę wszystkiego najlepszego i trzymam kciuki. Margolcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. A moze zrobicie remont dla starszej pani, zeby zarobic kolejne fundusze na remont Waszego domu? Syn, B., ktos jeszcze do pomocy (Tobie nie polecam, bo wysiadzie Ci zdrowie). No i bedziecie miec tym samym wplyw na sytuacje i jej szybsza (miejmy nadzieje) wyprowadzke? Tak mi przyszlo na mysl...

    Widoki cudowne, miejsce i dom tez. Nic tylko zmieniac, remontowac i dzialac. Powoli. Nie macie sie dokad spieszyc, nic nie musicie. I tak w tym roku planujecie przeprowadzke? Zrobicie tyle, ile zrobicie.

    A Ty moze pomysl jak moglabys zarabiac zdalnie? Wtedy remonty szybciej pojda i bedziesz niezalezna finans.

    Powodzenia, obserwuje, kibicuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeprowadzam się jak tylko starsza pani spakuje walizki. Bogumił do pracy potrzebuje spokoju, więc myślę, że będzie pracował tu gdzie obecnie mieszkamy dopóki pan Adam nie zrobi dachu. Nie jest to jakaś straszna odległość, dwie godziny jazdy autem.

      Pomysłów na siebie to mam sporo, tylko wiara w siebie u mnie mizerna. Zaczęłam zdobić szkatułki. Obiecuję sobie, że pokażę ale brak czasu na zrobienie zdjęci:-), a może to zwykły strach, że to co robię to się nie spodoba, że ktoś nie zrozumie ile serca i pracy w to włożyłam dlatego taka a nie inna cena.
      Myślałam też o sprzedaży warzyw ekologicznych ale to daleka przyszłość.

      Usuń
  16. Cudowne miejsce!!!
    My wierzymy w Was to i Ty uwierz w siebie, teraz będzie tylko lepiej, tego Wam życzę z całego serca!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Miejsce piękne, takie z mojego dzieciństwa jak jeździłam do babci - wieś cicha i spokojna, dzieci biegają po polach, lasach, łąkach.
    Tempo macie niesamowite, z jednej strony chciałoby się powiedzieć "po co się tak spieszycie", z drugiej strony rozumiem, bo też taka jestem - muszę mieć wszystko już teraz nawet kosztem bólu pleców czy barku :-)
    no a starsza pani musi zniknąć !
    marucia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i znowu odliczamy dni do wyjazdu. A głowa pełna planów. Plan na weekend majowy - ogarnięcie warzywnika

      Usuń
  18. Uznałam, że najwyższy czas odezwać się :)
    serdecznie powitać i przesłać życzenia pomyślności w nowym ekscytującym przedsięwzięciu życia.
    Śledzę bloga od dawna, kibicuje i podziwiam.
    Przeczytałam również poprzedni i wciągnęłam się bez reszty :)
    Dbajcie Państwo o siebie, aby w szczęściu i zdrowiu długo cieszyć się tym własnym miejscem na ziemi.
    Obserwując jak z każdym kolejnym tygodniem zmieniała się i piękniała Bogumiłówka nie mam wątpliwości, że za kilka miesięcy Wasza ciężka praca i zaangażowanie przyniesie wymierne efekty, które mam nadzieję zobaczyć okiem gospodyni na autorskich fotografiach.... uwielbiam takie wiejskie klimaty i polskie krajobrazy :).... coś wspaniałego!
    Pozdrawiam najserdeczniej i mocno trzymam kciuki :) M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdego piszącego cieszy, kiedy ujawnia się nowy czytelnik. Dziękuje za miłe słowa

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Magiczne miejsce Graszko, z całego serca Wam gratuluję! Cieszę się ogromnie. Malutko mnie ostatnio w internecie ale śledzę jak mogę, z komentowaniem gorzej. Jesteś dla mnie Wielkim Człowiekiem, który udowadnia, że można wiele, trzeba tylko marzyć a potem na spełnienie marzeń zapracować. Ściskam kciuki bardzo mocno za postępy prac, wiem, że stworzycie z Bogumiłem magiczne miejsce, tak jak z Bogumiłówki. Ściskam!

    OdpowiedzUsuń