niedziela, 20 marca 2016

Głowa pełna planów

Jeszcze nie znamy terminu wizyty u notariusza, nie wiemy też kiedy zacznie się remont. mam nadzieję, że wszystko to wyjaśni się po naszym powrocie z Podlasia. Mam ambiwalentne uczucia co do tego wyjazdu. Zaplanowany został już dużo wcześniej, przed decyzją o kupnie domu. Cieszyłam się bardzo, ale teraz szkoda jest mi pieniędzy luksus świąt w agroturystyce. Już przeliczam ile mogłabym kupić sadzonek do ogrodu, Bogumił jednak twierdzi, że to nam dobrze zrobi. No i Agata, jej nie mogłabym tego zrobić.


Najprawdopodobniej z remontem ruszymy dopiero w czerwcu. Syn starszej pani obiecał, że postara się jak najszybciej, ale to do końca nie jest zależne od nich. Muszą kupić jej mieszkanie.

Jaki jest plan? Ano taki, że dziesięć najbliższych lat zajmie nam remontowanie domu i tworzenie ogrodu. Zachwycona jestem ogrodem Gorzkiej Jagody, który oglądałam u Mai w Ogrodzie. Jego stworzenie zajęło Jagodzie kupę lat.

Dom - jego plusem jest to (o matko, nie wierzę, że sama to napisałam) że jest w takim stanie, że spokojnie możemy tam zamieszkać remontując go powoli na ile sił i środków wystarczy.

Pierwszą rzeczą, która zostania wykonana jest naprawa dachu. I tu będziemy posiłkowali się ekipą budowlaną. Dachówka zostanie zdjęcia wraz z deskami. Dach zostanie przygotowany pod jego przyszłe ocieplenie, tak aby wykorzystać w pełni poddasze.

Ponieważ u mnie nic nie może się zmarnować, deski z dachu zostaną wykorzystane na sufity w pokojach. To nie jest mój pomysł. Takie sufity zobaczyłam u Beaty i Arka w Pupkach (zdjęcie poniżej) i bardzo mi się spodobał. Ma być sielsko anielsko i rustykalnie.



Kolejną rzeczą będzie osuszenie piwnic. Bogumił twierdzi, że to ważne, a ja mu wierzę. Czekamy z niecierpliwością na kosztorys od pana budowlańca.
I na tym etapie kończymy remont w tym roku.

Obejście

Ceglana obora z białej i stajnia z czerwonej cegły zostają. Marzą mi się zwierzęta ale to odległa przyszłość. Do częściowej rozbiórki jest drewniana stodoła. Nie konsultowałam jeszcze tego z budowlańcem, ale tak sobie wymyśliłam, że powstanie tam otwarta (tylko pod zadaszeniem) letnia kuchnia. Stary babciny kredens znalazłam już w oborze. Będą hamaki, kanapy i stół do biesiadowania w letnie wieczory. Na zdjęciu poniżej widać dokładnie którą część chcę rozebrać.
Jeszcze w tym roku na jesień mam zamiar posadzić tam pnącza. Pytanie jakie?


I musimy uporządkować teren z tego:



Zapraszam was teraz do domu. Składa się on z trzech pokoi, kuchni i łazienki. Wchodzi się przez ganek do sieni, gdzie leżą na podłodze jeszcze poniemieckie kafelki. Nie wiem w jakim są stanie ale nie chciałabym ich ruszać, i nie z uwagi na koszta, ale z uwagi na miłość do starych rzeczy.

W sieni są schody na strych:


Po prawej stronie jest pokój, w którym - jak powiedziała córka właścicielki - był używany tylko od święta, odbywały się w nim rodzinne spotkania. Tu będzie kiedyś nasza sypialnia. Tu zamieszkamy też podczas remontu.




Kolejny pokój, za kilka lat będzie salonem, połączonym z kuchnią dużymi przeszklonymi starymi drzwiami. Tak, serial "Siedlisko" mocno zaległ mi w sercu. On też mieli ogromne drzwi pomiędzy salonem a jadalnią.


i pokój który kiedyś będzie naszą kuchnią i jadalnią




Łazienka wymaga kapitalnego remontu ale i w takiej człowiek może się umyć 


Strych, który za kilka lat będzie pięknym loftem :-)



i to byłoby na tyle. 



40 komentarzy:

  1. No, to zakasujemy rękawki! Zobaczysz, jak wszystko nabierze innych kolorów, kiedy wyjadą stamtąd wszystkie te graty.
    Pnącza możesz posadzić teraz, nie ma przeciwskazań, niech już rosną. Piękny jest winobluszcz trójklapowy - szybko rośnie i pięknie przebarwia się jesienią. Zresztą pnączy jest tyle! Ważne, żeby były mrozoodporne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogumił też mnie do tego zachęca, żeby nie czekać do ostatecznej wyprowadzki starszej pani. Mi jest jakoś niezręcznie, ale zapewne swoją "niezręczność" pokonam jak zrobi się troszkę cieplej

      Usuń
  2. Bogumił ma rację, wyjazd bardzo dobrze Wam zrobi.
    Fajnie, że już macie tak konkretne plany. Osuszenie piwnic to bardzo dobra decyzja - wiem o czym mówię, moje mieszkanie (to z białą kuchnią) jest w starej kamienicy na parterze. Budynek nieocieplony, piwnica zawilgotniała... Mieszkanie jest zimne, a podłoga potrafi się wypaczyć :( nie wiem czy starczy mi cierpliwości na czekanie na ocieplenie tej chałupy.

    Wnętrze Waszego domu jest w bardzo dobrym stanie! Obecna właścicielka bardzo dbała o nie. Od razu pomyślałam co ona czuje teraz?

    Graszko, dziś światowy dzień szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to teraz już rozumie skąd dzisiaj we mnie tyle radości :-)

      Rozmawiałam ze starszą panią. Po śmierci męża nie daje sobie rady, ma problemy ze spaniem. Rozmawiałam też z jej synem. Powiedział mi, że był pełen obaw, czy mama nie zmieni zdania. Jak powiedział, cieszy się że znaleźli się mili kupcy, że dom pójdzie w dobre ręce.

      Usuń
  3. Graszko, jakież fantastyczne możliwości! W zeszłą niedzielę przeczytałam Twoją książkę, piękna, wzruszająca i inspirująca. Odpoczywaj w te święta, bo później się zacznie. Uwielbiam remonty, urządzanie, planowanie, ach! Zanim cokolwiek podpiszecie, dokładnie posprawdzajcie pod względem prawnym wszystko: akty własności, hipoteki i takie tam...zresztą na pewno to wiecie. Życzę powodzenia i trzymam kciuki oraz proszę o relacje z każdej najmniejszej zmiany (jako fanka remontów). Pozdrawiam. Margolcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margolciu, cieszę się, że książka się spodobała.

      Może kiedyś jak już zasiądę na urządzonym poddaszu, napiszę kolejną o rozterkach związanych z przejściem z miasta na wieś :-)

      Bogumił zajmuje się wszystkimi sprawdzeniami.

      Usuń
  4. Wspaniałe plany! Jesteście niesamowici!

    OdpowiedzUsuń
  5. Graszka, to tam w ogole nie bylo kuchni, skoro chcecie ja robic w trzecim pokoju?
    A wyjazd na krotki urlop jest jak w sam raz, zeby nabrac sil przed wielkimi wyzwaniami. Juz zacieram lapki na czekajaca mnie lekture PRZED i PO, na powstajacy ogrod. Tym razem bedzie to ogrod z rozmachem, bo i miejsca wiecej, bedziesz wiec mogla puscic wodze fantazji. Nie moge sie doczekac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tam kuchnia, ale ja nie mam zdjęcia w swoim kompie. W miejscu kuchni będzie duża szafa i mój blat. Będę tam malowała swoje szkatułki. Może uda mi się coś sprzedać i uzbiera się na roślinki do ogrodu

      Usuń
    2. Kury mają ogrody, więc i sadzonki się znajdą. Po co kupować, wydatków i tak będzie dużo. Mam winobluszcz i bluszcz. Daj znać, jak będziesz chciała.

      Usuń
    3. dzięki Rucianka, napewno będę potrzebowała

      Usuń
  6. Hana pisze o trójklapku, tzn. bluszczu. Faktycznie jest piękny, mocno się czepia muru, czy desek, ale niestety nie jest odporny na duży mróz, co ma znaczenie w miejscu, w którym zamieszkasz. Miałam taki na domeczku, ale niestety po mroźnej zimie szlag go trafił. Za to z powodzeniem możesz sadzić pięcioklapka, rośnie jak głupi, a na jesień też się pięknie przebarwia. Ma dodatkowo jagody, na które zimą zlatują się ptaki. Alternatywą jest bluszcz popolity hedera, ten możesz posadzić od zacienionej strony, bo lubi cień. Nie rośnie tak szybko, jak winobluszcz, za to jest zimozielony. Piszą, że może przemarzać, ale ja go mam na drzewie i jak się wzmocni to nic go nie rusza. A na słoneczej stronie możesz z powodzeniem posadzić zwykłą winorośl, taką o ciemnych owocach.Jesienią będziesz mieć masę owoców no i winko można zrobić. Już teraz możesz sadzić brzozy, pewno sadzonek znajdziesz masę w pobliżu jakiejś większej. Aaaa i pięcioklapka można w prosty sposób przesadzać, ja swoje oprócz jednej gotowej sadzonki, którą posadziłam przy tarasie, przynoszę z takiego wioskowego śmietnika, ktoś kiedyś tam wyrzucił obcięte pędy, on się ukorzenił i teraz porasta krzaki. Wyciągam po prostu pędy z ziemi i sadzę przy drzewach. Bardzo lubię pnącza.
    Dom ma potencjał, pomieszczenia są duże, szkoda, że nie zachowały się stare meble. No, ale będąc tam poszukasz może po innych stodołach i strychach:) W razie, co u mnie w Olszynach od kwietnia, co niedziela jest giełda staroci. Masz jakiś 120 km:) Przy stoldole leżą jakieś piękne belki, wiesz, jakie z tego możesz zrobić meble?? Cudo, widziałam takie w domu na Mazurach, nawet w łazience i kuchni były wykorzystane. I jedź na Podlasie, taki oddech bardzo Ci się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnemo dzięki, wszystko zanotowane

    Takiego pięcioklapa mam w Bogumiłówce, której jeszcze nie sprzedałam, ale za to pieniądze wydałam wirtualnie (pójdą na dach ). Chętnych jest dużo, tylko nie spełniają wymogów. To musi być ktoś z pomorskiego. A z pomorskiego nie ma chętnych :-(

    W mojej wymarzonej kuchni nie będzie ani jednej szafki ze sklepu. Belki, deski, cegły i kafle piecowe. Tak będzie i już :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwuję Twojego bloga od dłuższego czasu i musze przyznać, że czekałam na ten moment:) Ciesze się bardzo, że macie już swój DOM. Widzę go już takim, jaki będzie po tych wszystich remontach. Chociaż teraz też nie jest źle, wprost przeciwnie. Wyobrażam sobie też przyszły ogród.
    A wypoczynek na Podlasiu to na pewno dobra decyzja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa.

      Tak, dość często wspominałam na teraźniejszym jak i poprzednim blogu o domu na wsi. W końcu, niebawem to nastąpi :-)

      Usuń
  9. Dom jest zachwycający! Ogromnie jestem ciekawa jak go zmienicie. Będę wam kibicować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu.
      Dla mnie ważne jest też to, że Bogumił do wszystkich moich pomysłów podchodzi bardzo spokojnie, aczkolwiek przestrzega, że za kilka lat.

      Usuń
  10. Pięknie!!!Najważniejsze jest to,że możecie tam mieszkać i powoli ,spokojnie sobie domek remontować:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest plus. Gdybyśmy remontowali na odległość zjadłyby nas koszty dojazdu

      Usuń
  11. Nie myślałam, że w pokojach jest taki ład i porządek. Po tym poście wyczuwam, że strachu jest u Ciebie coraz mniej. Jak tam będą jasno świeciły gwiazdy nocą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz jest coraz mniej, a to za sprawą wielu przyjaznych ludzi. Słów Hany w @ "szkoda życia na strachy" nigdy nie zapomnę. Przegadałam też swoje problemy z Beatą z Pupek.
      Zdaję sobie sprawę, że czytają mojego bloga i tacy ludzie, którzy piszą na mnie donosy. Ale takim ludziom odpowiadam - jestem szczęśliwa :-)

      Usuń
  12. Mówiłam już że zazdroszczę ?? tych planów i remontów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mówiłaś, ale teraz już wiem :-)

      Usuń
  13. Mnóstwo pracy przed Wami, ale widzę że masz w sobie ogromne pokłady siły i zapału. Ciekawa jestem efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siły i zapał są, brakuje jedynie kasy :-)

      Usuń
  14. Piekne, stare siedlisko z budynkami gospodarczymi, z klimatem i z wielkim potencjałem. Tak, te stare domy mają w sobie to COŚ, to,co nas ustawicznie w nich zachwyca!
    Dom i obejście wymaga duzo pracy, ale warto, bo potem będziecie mieć pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego w jego bryle nic nie chcę zmieniać, bo mają to coś, co stale zachwyca.
      Cały czas myślę o Tobie, często rozmawiam też z Bogumiłem o tym ile Ciebie to kosztowało. Jesteś przykładem, że można znieść wszystkie trudy budowania, braku wody.

      Usuń
  15. piszą donosy? - no, bycie szczęśliwym to niemałe przestępstwo przecież!
    Bardzo Ci kibicuję, Wam kibicuję.

    Pnacxze na stodołę?- winobluszcz pieciolistkowy jest niezawodny, ale tez niezły z niego bałaganiarz- ukorzenia się w każdym miejscu w którym dotknie ziemi, tworzy niezłą masę kłebiacych się pędów.
    jeśli masz na stodole lekkie zacienienie, to polecam Wam kokornak wielkolistny- ma cudne, wieelkie liście.
    Jesli jest całkowicie słońce to deserowa odmiana winogron bedzie Was cieszyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnolia na Ciebie zawsze można liczyć. Jeszcze nie raz będę prosiła Ciebie o pomoc związaną z rabatami. Bo kto jak nie osoba zakładająca ogrody będzie wiedzieć lepiej :-)

      Podoba mi się kokornak - na ceglanej ścianie wyglądać będzie cudnie, na na białej winobluczsz pięciolistkowy. Twoim zdaniem, do kiedy najpóźniej mogę je posadzić wiosną? Czekać do jesieni, to troszkę szkoda mi czasu. A niech by sobie, te moje kwiatuszki już rosły od wiosny :-)

      Usuń
    2. Pewnie i tak kupisz w doniczkach, więc cały sezon, byle tylko nie było tak że posadzisz w suchej porze3 i zostawisz na dłuższy czas. Więc najbezpieczniej kwiecień/maj i potem od sierpnia ( jak już upały zelżeją). No chyba sezon będzie mokry, to kiedy chcesz

      Usuń
  16. Też mam, czytając to, przed oczami "Siedlisko", życzę, żeby się udało:)
    Rozumiem, że to jest przeprowadzka absolutna, czyli to będzie wasze miejsce na co dzień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na co dzień i absolutne. Porzucamy miasto na dobre.

      W weekend już chyba po raz trzeci oglądałam serial Siedlisko, takie życie mi się marzy.

      Usuń
  17. Graszko, ja jeszcze raz, bo dopiero teraz o tym wszystkim,przeczytalam, gdzies umknal mi Twoj blog. Kochana,obejrzałam zdjęcia, i jestem pod wrażeniem, to piekny dom, cudna okolica. Przypomina dom z powieśći "Nad rozlewiskiem", albo "Siedlisko", moje ulubione, też kiedy marzyłam o domu stale go ogladałam.
    Jak to dobrze,że się zdecydowaliście, widac tak miało być, los postawił ten dom na Waszej drodze. Mnie kiedyś tez wszystkie znaki zawiodły do mojego domu, bo tak miało być, a los nigdy sie nie myli!. Zobaczysz, dacie radę, bo skoro ja sama dałam radę, a u mnie była przecież totalna ruina, to co dopiero we dwójke?! To wyzwanie taki remont, ale naprawdę warto,i mówię to z własnego doświadczenia!
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  18. Radosnych, rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy ! Pozdrawiam - M.
    Trzymam kciuki za pozytywny obrót spraw !

    OdpowiedzUsuń
  19. Graszko, Bogumile - radosnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  20. Graszko i Bogumile, radosnych Swiat i spelnienia marzen. (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wesołych Świąt dla Ciebie, Bogumiła, Karola, Kudełka, Hany, Franciszki i Kilera.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wróciliśmy cali i zdrowi. Bardzo dziękuję za życzenia

    OdpowiedzUsuń
  23. Cześć Graszko po świętach! :)

    OdpowiedzUsuń