poniedziałek, 8 lutego 2016

Hana o oczach czarnych jak noc


Bogumił z Graszką znaleźli mnie na działkach. Leżałam za beczką w chłodzie i zimnie. Moja kocia mama, doszła do wniosku, że nie wykarmi nas wszystkich. Zostałam skazana na śmierć.


Już myślałam, że po mnie, ale ludziska się zlitowali. To stara historia, nie ma co do niej wracać. Teraz sobie, żyję jak u pana Boga za piecem. Jestem najmłodsza w rodzinie.  Jak położę się koło wujka Kilera, to mnie wyliże po brzuszku, jak położę się koło cioci Franciszki, to poliże mnie po głowie.

Nie wiem tylko dlaczego ten wielki kudłaty się tak denerwuję, kiedy chcę go złapać za to coś, co tak fajnie się kręci. Ludziska mówią na to ogon.

Jednak najlepiej mi kiedy Bogumił zasiada do oglądania filmu, wtedy kładę się na ten jego wielki brzuch, a on boi się poruszyć, żeby mnie nie obudzić :-)

Wszystkie oczy są na mnie zwrócone, cobym sobie nic nie zrobiła. A pomysłów mam co niemiara. Tylko popatrzcie co potrafię

Wejść na najwyższy kredens w domu


Polizać sobie łapeczkę

No co się patrzysz, przecież nie spadnę


 Potrafię zmieścić się do doniczki

 No dobra, dobra, już wychodzę

Żartowałam, wejdę jeszcze raz

 A może tylko głowa?

Ja to mam klawe życie, pełny brzuszek i cztery ręce do głaskania :-)
Adoptuj kota, i Ty możesz być szczęśliwym człowiekiem.

36 komentarzy:

  1. Pięknie!
    Hano, jesteś prześlicznym koteczkiem i Graszka z Bogumiłem niech Ci służą ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwszy raz mam kota od niemowlaka.
      Hana rozrabia jak pijany zając pod miedzą :-)

      Usuń
  2. Już całkiem dorośle jej z oczu patrzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak ślicznie błyszczy Ci futerko. Jeszcze tylko liczyć się nie nauczyłaś. Na pewno rąk do głaskania Ciebie jest więcej. Jesteś uroczą panienką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z uwagi na grzybicę, dostaje dobre jedzenie. Może dlatego jej sierść tak wygląda :-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Znowu zostałam bez "osobistego" kota. Kiler wybrał sobie syna. Franciszka nie jest miziata, Hana wybrała sobie Bogumiła. Ja jestem od karmienia i sprzątania kuwet :-)

      Usuń
  5. Niejednemu kotu szczescie stanie na drodze i znajdzie syty, cieply i kochajacy dom. Inne skazane sa na wieczna poniewierke i glod. Z Ciebie, Hanus, nie lada szczesciara! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam w niedzielę nakarmić działkowe koty- tak one nie mają szczęścia

      Usuń
  6. Hanutka, mojaś ty krew♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i podobna do Ciebie :-), myślę o kolorze włosów :-)

      Usuń
    2. No, mnie też sierść tak błyszczy:)))

      Usuń
    3. muszę Hanie kupić czerwoną szminkę :-)

      Usuń
  7. Adoptuj kota, i Ty możesz mieć szczęśliwego kota! ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koty dają niesamowitą radość. Warto uratować kocie życie

      Usuń
  8. Cudna, a jaka błyszcząca, szczęściara!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, Hanie sierść wyjątkowo błyszczy.
      Teraz leży na Bogumiłowym brzuchu i drzemie :-)

      Usuń
  9. Śliczna kocia... i wie, jaki podział ról obowiązuje w Waszym domu!!! Moja Estera też ma kocicę, ta to dopiero rozrabia... i nie chodzi tylko o wspinaczkę na szafkach !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogumił twierdz, że z tego wyrośnie :-) Kiler i Franciszka tak nie rozrabiają, a więc jest nadzieja

      Usuń
  10. Jak dobrze spotkać na swojej drodze TAKICH LUDZI jak Graszka i Boguś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. martwię się jedynie, co będzie jak na działkach pojawią się następne koty.

      Usuń
  11. Jaka ona śliczna. I zdrowa, futro, aż lśni. Miała szczęście, że na Was trafiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sposób się na nią gniewać, nawet wtedy jak mocno narozrabia :-)

      Usuń
  12. Nie no,doniczkowa Hana mnie bardzo rozbawiła.
    Sliczna jesteś kocia dziewczynko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszędzie wejdzie, niczego się nie boi. Żywe srebro

      Usuń
  13. Ten Twój koniec ogonka jest niesamowity, z tymi białymi niteczkami na czarnym futerku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczna i szczęśliwa kotka, a w oczach ma małe iskierki, które pomagają jej rozrabiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj czasami mocno.
      Do wszystkiego jest pierwsza, do jedzenia i do rozrabiania

      Usuń
  15. Kocina wygrała los na kociej loterii - mam dwa takie futrzaste szczęśliwce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. I jakie mam teraz lśniące futerko :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale Hanka nie ma czarnych oczu ! ;)

    Też nieraz mówię do swojej kociej ferajny,że mają szczęście.Większość z nich to "przychodne" czyli przyszły skądś(od sąsiadów -niedbałów) do nas. Popacz zresztą:
    http://takietampstrykanie.blogspot.com/2016/01/kto-zliczy-nagroda.html
    http://takietampstrykanie.blogspot.com/2013/12/karamba-pozdrawia-maciejke-czyli-moj.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Haneczka :)) Jak dobrze, że już wszystko dobrze :)

    OdpowiedzUsuń