środa, 10 lutego 2016

Dzisiejszy obiad



Wykorzystując poranną wizytę w mieście  zaszłam do sklepu gospodarstwa domowego. Jakiś czas temu Alucha przysłała mi zakwas do pieczenia chleba, a ja nie miałam blaszki. Swoją drogą Alucha  to dobre dziecko, dzieli się wszystkim. Dokupiłam jeszcze inną blaszkę, do pieczenia babeczek.
Babeczek nie upiekłam, bo upiekłam ziemniaczki. Niedawno ten przepis mignął mi gdzieś na FB





Przepis jest bardzo prosty. Ziemniaki obrać, pokroić w bardzo cieniutkie plasterki ( ja zrobiłam to szatkownicą) . Przełożyć do miski i dodać:
- oliwę z oliwek
- przyprawy ( czosnek niedźwiedzi, bazylię, oregano, paprykę, odrobinę soli )
Całość wymieszać. Foremkę wysmarować tłuszczem, ułożyć ziemniaki w piramidkę. Zapiec w piekarniku  ok 30 min. Mówię wam palce lizać.






Do zapiekanych ziemniaczków, była surówka z sałaty lodowej, świeżego szpinaku i kukurydzy



a to mój wczorajszy chleb, a właściwie połowa -  z mąki orkiszowej pieczony w automacie



28 komentarzy:

  1. Mniam - lubię zapiekane ziemniaki - a kolację jadłam 2 godziny temu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na ssanie - szklanka wody pomoże :-)

      Usuń
    2. No tak szklanka wody zamiast - jest dobra na wszystko :)

      Usuń
  2. Świetny pomysł na ziemniaki! Kradnę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, cudowne te ziemniaczki! Wrzuciłaś mi je na pokuszenie :P kocham ziemniaki miłością bezgraniczną ;)
    A chleb jaki duży :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, odkąd robię zdjęcia potrawom prześladuje mnie pewna myśl. Jak inni to robią? Jak gotuję to mam nieład artystyczny czytaj bałagan. Jeszcze parę zdjęć bym porobiła, a Bogumił dopytuje- no kiedy ten obiad. Nie jest lekko. Jak już jem ten obiad to zamiast skupić się czy dobre, zastanawiam się czy zdjęcia wyszły. Masz takie same problemy?

      Usuń
    2. :))) Wcześniej też tak miałam, robiłam szybko zdjęcia, żeby nie wystygło. Jadłam z uczuciem niedosytu, bo miałam wrażenie, że coś może być nie tak. ;) No i trochę przesadzałam, bo pstrykałam większość tego co zrobiłam, "bo może się przydać (na bloga)".
      Teraz trochę zmieniłam taktykę. Często odpuszczam gdy wiem, że nie uda mi się znaleźć dłuższej chwili na spokojne zdjęcia. Myślę, trudno, może znów zrobię to danie i wtedy będą zdjęcia.
      Mam też taki problem, że stół jest fatalnie oświetlony i nie mogę na nim robić zdjęć na bloga. Muszę więc sobie organizować mini studio z małego stolika na kółkach, jadę z nim pod okna balkonowe i tam się wszystko odbywa... Czasem robię zdjęcia pół godziny. Zaczęłam robić wtedy kiedy nie jemy. Przecież nie muszę robić zdjęć gorącej zupie ;)

      Usuń
    3. Tak, to dobry pomysł zrobienia zdjęć po jedzeniu.
      Gotowanie mobilizuje mnie do zdjęć :-), tylko muszę do tego podejść spokojnie. U mnie też światło jest kiepskie, a kuchenny stół na amen przymocowany do szafek kuchennych :-)
      Robisz fantastyczne zdjęcia, nie ukrywam, ze podpatruję.
      Jak znajdziesz czas wejdź na stronę Czekoladą utkane, dziewczyna robi super zdjęcia

      Usuń
    4. Dziękuję Graszko :) bardzo mi miło, że Ci się moje zdjęcia podobają. A ja dopiero zaczęłam robić lepsze zdjęcia. Jesienią byłam na jednodniowym kursie u Kingi Wójcickiej. Jej blog to greenmorning.pl - ona robi przecudne zdjęcia! Otworzyła mi oczy na najprostsze ustawienia aparatu. Czułam się tak, jakbym Amerykę odkryła! ;) Wcześniej robiłam zdjęcia po omacku, raz wychodziły, raz nie. A nie miałam w sobie tyle samozaparcia, by nauczyć się czegoś sama... Zaznaczam, że ja nawet nie mam lustrzanki, żadnych obiektywów ;)
      Bardzo ładne ujęcia na blogu, który polecasz :)

      Usuń
    5. Bogumił robi zdjęcia od dziecka :-), on zawsze twierdził, że nie aparat, a osoba która robi zdjęcie jest ważna. A Ty masz dziewczyno oko.

      Przydałby mi się taki kurs, bo ja też nie mam samozaparcia, żeby się nauczyć.

      Usuń
    6. Ja w sumie też cykam od dziecka. Zawsze miałam jakiś aparat, bo mój tata dużo robił zdjęć, miał nawet swoją ciemnię i wywoływał. Ostatnio nawet dał mi zenita, którego wygrał w konkursie gazety wyborczej w latach 90. :) Ale jeszcze nie mam weny na niego ;)

      Kurs super sprawa! Odkładaj monety do skarbonki ;)) jest niestety drogi.

      Usuń
    7. Alu, ja nie pracując na tyle rzeczy odkładam, że głowa pęka. Może jak uda mi się sprzedać parę rzeczy, może wtedy. Skarbonkę też już mam, kiedyś zrobię jej zdjęcie :-)

      Twój tata, tak jak Bogumił, też kiedyś sam wywoływał zdjęcia. Bardzo miło ten czas wspomina

      Usuń
  4. Ach, mniammmm. Muszę coś wykombinować, bo foremki do babeczek nie mam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w Agata Meble. Mają tam duży wybór różnych rzeczy. Lubię też czasami pojechać do hurtowni Szczepan.

      To może na takiej zwykłej blaszce, tyko nie wiem czy piramida nie runie :-)

      Usuń
  5. Lecę jutro po foremki do babeczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana ja tą blaszkę kupiłam specjalnie dla tych ziemniaczków- w nosie mam babeczki :-)

      Usuń
  6. Widzialam ten przepis, ale w nim te cieniunie plasterki poukladane byly w rozyczki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w różyczki widziałam francuskie ciasto z jabłkiem :-)

      Usuń
    2. A wiesz, ze masz racje! Potastalo mi sie. :)))

      Usuń
  7. Jakie piękne ziemniaczki,oj, czuje,że takie zrobię,jak córka przyjedzie, koniecznie!
    Niem ma takiej blaszki, ale coś wykombinuję,albo i kupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blaszka nie była droga, kosztowała ok 15 zł. Były i droższe, ale doszłam do wniosku, że blaszka do ciasta to tylko blaszka - więc po co wydawać zbędne pieniądze

      Usuń
  8. Jesteś niesamowicie pracowita. Takiej piramidy z plasterków ziemniaka w życiu nie widziałam.
    A chleb to prawdziwa poezja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz , że nawet myślałam o tym. Z tą pracowitością to nie tak do końca. Czekam teraz na dostawę papiery ryżowego, jak już przyjdzie to zabieram się za malowanie szkatułek. Kiedy maluję, nie robię wymyślnych obiadów :-)

      Zuzka, ja w życiu takich haftów jak ty tworzysz nie widziałam na oczy :-)

      Usuń
  9. Pyszności Graszko, troszkę znowu mnie nie było a tu takie zmiany :) Idę czytać dalej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam u Ciebie - ten kocyk chodzi mi po głowie. Zrobię taki jak zamieszkam na wsi :-)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. to super. Znaczy zdjęcia przemówiły :-)

      Usuń