sobota, 6 lutego 2016

Aha!



Coś drgneło. Życie zaczęło powracać w sflaczałe ciało. Słońce jakby ciut mocniejsze. Zaczyna przygrzewać. Dzień jakby dłuższy, trudno zapaść w drzemkę poobiednią, no bo jakże to, skoro lampa niebiańska wysoko jeszcze na nieboskłonie? Wiosna idzie, rzekłem do Graszki i uśmiech od ucha rozjarzył nam miski.

I zaczęło się po sieci buszowanie, z początku nieśmiałe, z czasem coraz odważniejsze. Blogów oszołomskich permakulturalnych przemierzanie, linków odkurzanie. To posadzimy, i to, i jeszcze to, i tamto. Niczym pacholę stojące przed witryną sklepu z zabawkami, z roziskrzonymi oczyma, paluszkiem wodzę po ekranie.

Opamiętaj się Bogumił, Graszka na to, opamiętaj miły! Gdzie my to wszystko posadzimy? Zlikwidujemy trawnik, odpowiadam, postawimy jeszcze więcej turbo skrzyń! Make food, not lawns, błyskam angielszczyzną.

Zdjęcia z minionego lata przywołałem, rozmarzyliśmy się obydwoje. Pozielenieliśmy, ukwieciliśmy, zwarzywnikowaliśmy się. I dalejże hola do wirtualnego sklepu nasionka kupować. Napchaliśmy do kosza samych niezwykłości, ogrodniczych dziwności, smakości.



Niech no tylko słonko mocniej przypiecze, skowronek dzióbek rozedrze, pochylim się nad ziemią skąd nasz ród i powierzym jej łonu życie nowe.

Rośnijcie dobrze, kochane warzywka, w was cała nadzieja, do zobaczenia za parę miesięcy, powiem. Acha! dopowie Graszka. Matka Natura jest po naszej stronie, trzymajcie się warzywka. Prawo natury musi zwyciężyc! Acha!

















13 komentarzy:

  1. Dzis wiosna zapachniało już bardzo mocno ! Rozumiem was, tez nakładłam do wirtualnego koszyka ponad miare...a potem powyjmowałam, bo najbardziej lubię wybierać:)( czy obok nowego domu macie też kawalek ogrodu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Basiu, Bogumiłówkę podzieliliśmy na dwie części. Jedna z nich jest ogrodnicza.
    Wystawiliśmy ją już na sprzedaż. Pieniądze są potrzebne na nowy dom :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gdzie posiejecie:(( ??

      Usuń
    2. Basiu, bardziej się martwię czy znajdzie się chętny na działkę:-(
      Jeżeli nie sprzedamy to będziemy siać, jak sprzedamy to rozdamy nasiona potrzebującym :-)

      Usuń
    3. Znajdzie sie! Na pewno! Moja siostra właśnie sprzedała pod Poznaniem, za bardzo fajna cene, nie czekała dłużej , jak 2 tygodnie na kupca...a idzie wiosna, to tym chetniej sie ktos zgłosi! trzymam kciuki!

      Usuń
  3. Nie wiem, czy mam cieszyc sie ta wiosna, czy nie. Kira slabiutka, a bez niej chodzic strach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, doskonale wiem co czujesz. Przykro mi. Choroba psa, to tak jak członka naszej rodziny

      Usuń
    2. Pieknie jest w tym Waszym ogrodku i tak jakoś cieplej się robi widząc to co dzięki Wam urosło i zaowocowało, byle do wiosny, pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Może nie lubię samej pracy w ziemi, ale lubię patrzeć jak rośnie :-)

      Usuń
  4. Jak to? Pół działki wystawiliście na sprzedaż i tyle nasion czeka na wysianie? Chyba coś się szykuje o czym nie wiemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuza wystawiliśmy całą działkę na sprzedaż. Jak znajdzie się kupiec to ją sprzedamy. Jeśli nie będzie chętnych dalej ją będę uprawiała :-)

      Usuń
  5. Zdjęcie pierwsze przecudne.

    OdpowiedzUsuń