poniedziałek, 4 stycznia 2016

Perełki

W każdą sobotę i niedzielę chodzimy z Bogumiłem do naszego prywatnego kina. W zwykłe dni też oglądamy filmy, ale to nie to samo. W weekendy jest bardziej uroczyście. Siadam w wygodnym fotelu, Bogumił ustawia sprzęt, nalewa mi lampkę czerwonego wina, gasi światła, włącza rzutnik i czuję się jakbym była w kinie.


To właśnie dla tego domowego kina jedna ze ścian w dużym pokoju została pomalowana na biało i nie wiszą na nie żadne obrazy :-)

W sobotę Bogumił zaproponował japoński film "Pożegnania" z 2008r. Jest to przepiękna historia o śmierci. Firm naprawdę wart obejrzenia.

Na niedzielę przygotowałam polski film "Mój rower" w reżyserii Piotra Trzaskalskiego. To historia trzech mężczyzn, dziadka, ojca i syna. Nie będę wam streszczać filmu, ale na pewno zachęcam do obejrzenia. Ten film zachwycił mnie pod każdym względem. Poruszany problem, klimatyczne zdjęcia i muzyka.



Oglądamy dużo polskich filmów, "Mój rower" jest perełką 
Film się skończył, muzyka gra mi w sercu dalej :-)

15 komentarzy:

  1. Malo ogladam filmow. Jesli juz telewizja, to raczej programy popularno-naukowe i polityczne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telewizji nie oglądamy. Nie mamy nawet anteny :-)
      Wszystko co ciekawe można poszukać w sieci

      Lubię filmy słodko gorzkie, takie jakie jest życie

      Usuń
    2. U nas również więcej rzeczy oglądamy z sieci niż w tv. Jak tak dalej pójdzie to całkowicie zrezygnuję z kablówki.

      Usuń
  2. ach,ten film to naprawdę perełka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nie tylko mi przypadł do gustu.

      Usuń
  3. Super organizujecie sobie odpoczynek. Nie widziałam tych filmów, ale zakodowałam sobie, że warte obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uzmysławiam to sobie za każdym razem kiedy syn wraca po 18 z pracy zmęczony i zmarznięty.

      Usuń
  4. Mój rower mam w planach odkąd pojawił się w kinach... trzeba te plany zrealizować!
    Rzadko coś oglądamy, choć ostatnio wciągnęliśmy się w polski serial "Bez tajemnic" z Jerzym Radziwiłowiczem w roli psychiatry, głównego bohatera. Występuje też Janda. Odcinki trwają niecałe 30 minut, więc można nawet gdy mało czasu. Mam wrażenie jakby to był teatr telewizji. Podoba nam się.
    Wczoraj oglądaliśmy "Podróż na 100 stóp" - sympatyczny, przyjemny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sprawdzić serial o którym wspomniałaś. Lubię Jandę. Ostatnio oglądaliśmy Wróżby kumaka. Film mi bliski, bo dzieje się w Gdańsku.

      Usuń
  5. To musi być wspaniały film. Już ten mały fragment rozpalił moją wyobraźnię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domyślam się, że teraz nie masz głowy na oglądanie, ale jak wszystko wróci na swój tor- polecam. Już nawet dla samej tej muzyki

      Usuń
  6. "Pożegnania" widziałam. Podobał mi się, choć to film specyficzny, ale bardzo wzruszający.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za ten japoński film. Gdzie go znaleźliście?
    Rower widziałam. Dobry.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bogumił znalazł go na Chomiku.

    OdpowiedzUsuń