poniedziałek, 25 stycznia 2016

Metamorfozy

Kiedy pierwszy raz przekroczyliśmy próg mieszkania domu pod niebieskim aniołem, od razu wiedziałam, że to zrobię. Potrzebowałam jedynie czasu i inspiracji.


 Dwa tygodnie temu, w sobotnie popołudnie zasiedliśmy do oglądnięcia filmu. Była to amerykańska adaptacja książki  Trylogii Milenium Stiega Larssona , którą Bogumił połknął jednym tchem.

Popijając czerwone wino patrzyłam w ekran rzutnika. Główny bohater przeprowadza się do niewielkiego domku aby tam rozwikłać zagadkę. I właśnie wtedy to się stało, inspiracja  spłynęła na mnie z ogromnego ekranu, jak grom z jasnego nieba.
- W poniedziałek zabieram się za przedpokój
- Patrząc na wnętrza z filmu, już wiem nawet jak będzie wyglądał - odparł Bogumił
- Czy boazeria w białym kolorze nie wygląda uroczo?- zapytałam
- Tak, tak- przytakiwał Bogumił, tylko proszę Ciebie - nie ruszaj szaf.

Jak już pomalowałam boazerię, to zaczęły przeszkadzać mi dwie szafy. Na początku chciałam się ich pozbyć. Duże przestronne pomieszczenia są fajne, ale gdzieś  trzeba trzymać rzeczy.  Szafy zostały. Krzesła znalazłam na strychu.

W sobotę Bogumił zawieszał obrazki. Na zdjęciach tego nie widać, ale jest to  przedwojenny Gdańsk. Przedpokój jeszcze jest do dopracowania. W szafach brakuje klamek, ale to trzeba wybrać się do dużego sklepu, a nam na razie się nie chce wychodzić z domu.

Rzadko kiedy jestem zadowolona z swoich prac, ale z przedpokoju jestem. Farba była największym kosztem, cała reszta to nasza praca. Wianek na drzwi zrobiłam dawno temu. Serce, które wisi przy lustrze, to uschnięte gałązki na drucianym wieszaku. Blat stolika zrobił Bogumił, a wazonik to zwykła butelka obklejona sznurkiem.

Więcej zdjęć będzie w późniejszym czasie jak zadbam o szczegóły :-)

















26 komentarzy:

  1. Masz rację - dużo fajniej wygląda jasna boazeria :) Lubię metamorfozy i remonty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Remonty uwielbiam. Czasami myślę, że poszłam w złym kierunku.
      Bogumił żartuje, że powinnam otworzyć firmę " remonty w 24 godziny"

      Usuń
    2. :) a jak ja zaczynam przebąkiwać o remoncie to moi faceci krzyczą od razu "NIEeeeeeeee"....ciekawe dlaczego

      Usuń
    3. tego nie wie nikt, nawet oni sami :-)

      Usuń
  2. Graszko, niesamowita przemiana. Kolejny raz potwierdza się, że biała farba czyni cuda! A blat do singerka piękny.
    Wiesz, że cudnie się wpasowałaś w tej czerwonej sukience? :)

    Jak film? Książki połknęłam, ale amerykańska wersja filmu była średnia. Lepsza była skandynawska wersja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czysty przypadek, zapalałam świeczki, a Bogumił pstryknął zdjęcie :-)

      Film jeden z lepszych. Oglądnęłam dwie wersje. Przy skandynawskiej "zgrzytał" mi ich język :-)
      Książki nie czytałam, Bogumił już mi je przygotował. On połyka książki. Powinnam kiedyś napisać o tym tekst. Czyta rano, po obiedzie przy herbacie i wieczorem w łóżku.

      Usuń
  3. Przedtem wyglądało jak w poczekalni u dentysty 30 lat temu. Teraz wygląda jak w domu. Jaka to farba? Jestem przed remontem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupowałam drogiej farby. Boazerię malowałam farbą do drewna firmy Beckers - pół mat. Z niej byłam zadowolona. Dwa lata temu malowałam nią meble.
      Szafę malowałam farbą firma Luxens. Akrylowa matowa,jednowarstwowa. Nie wierz w to co jest napisane- to nie jest farba jednowarstwowa :-) Szafę malowałam 4 razy i mogłabym jeszcze piąty:-).
      Pan w sklepie proponował do mebli V33. Kosztowała prawie 100zł. Zrezygnowałam.

      Usuń
    2. Dzięki Graszko. Pół mat nie świeci się za bardzo? Ona jest akrylowa?

      Usuń
    3. akrylowa. Nie lubię świecących farb- Pół mat daje ładny blask

      Usuń
  4. Lubię zmiany. Zwłaszcza na lepsze. Dobrze,że możecie robić takie zmiany w wynajmowanym lokalu. Niestety nie wszyscy się zgadzają.
    Fajnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, dlatego przed wszystko ustaliliśmy. Nie wiem ile tu będę mieszkała, ale chcę czuć dobrze :-)

      Usuń
  5. Masz prawdziwy talent w urządzaniu wnętrz i widać, że to lubisz. Pięknie mieszkacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, nawet bardzo. Najlepiej tanim kosztem ;-)

      Usuń
  6. Przedpokój jest nie do poznania - z taką boazerią to już mogłabym mieszkać, poprzednia wersja wyglądała trochę przygnębiająco. Świetnie wyglądają te obrazki nad drzwiami ! No i pięknie wpasowałaś się kolorystycznie na przedostatnim zdjęciu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 kg szczuplejsza. Ale o tym napiszę następnym razem :-)

      Usuń
  7. Graszka, koniecznie przelec pedzelkiem lampke sufitowa w przedpokoju, bedzie komplet. Slicznie i swiezo wyglada teraz Wasze entree, az sie chce wejsc i rozgoscic. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, tak jak zauważyłaś, jeszcze parę szczegółów :-)
      Brakuje mi jeszcze z dwóch obrazków, ale to z czasem.

      Usuń
  8. Super metamorfoza, prześlicznie teraz wygląda !
    Graszko, a czy musiałaś z tej boazerii zdzierać papierem ściernym lakier ? Czy ta farba jest tak cudowna, że nie trzeba lakieru ruszać ? Pytam, bo chyba się wezmę za swoją i zmienię jej kolor :)

    A czemu nikt nie podziwia pięknie komponującego się w tych wnętrzach Kudełka ? Buziaki dla psiny :-****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. papierem ściernym delikatnie przejechałam, żeby odrobinę zmatowić. Nie zdzierałam całego lakieru. Podobno przy farbie V33 nie trzeba tego robić- ale ona kosztuje ok 100 zł- puszka. Malowałam wałeczkiem, posiłkując się płaskim pędzlem.
      Kaja, jeśli się zdecydujesz malować, to postaraj się kupić wałek szerokości boazerii.Będzie znacznie wygodniej.

      Kudełek mnie nie opuszczał podczas malowania, dzięki czemu dorobił się kilku białych włosów :-)

      Usuń
  9. Zdecydowanie lepiej, bym powiedziała, świetnie. Wnętrze nabrało charakteru. Warto było zmalować przedpokój. Wydaje się bardzo duży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w gruncie rzeczy, jest mały :-)
      Jeszcze troszkę ozdobników i będzie dobrze

      Usuń
  10. No, no... masz talent w tych łapkach... nie tylko do malowania obrazów!!! Jednak białe wnętrza robią wrażenie większych, przestronnych... pozdrawiam Panią Malarkę i resztę Rodzinki***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Ciebie Gabrysiu. Lubię taki rustykalno skandynawski styl
      Już myślałam, że biegasz po swoim ogrodzie szukając wiosny :-)

      Usuń