środa, 9 grudnia 2015

Nowe życie

Wiem, że wchodzicie sprawdzając co się u nas dzieje.
O kurcze napisałam "u nas" :-)

A więc....


.....w końcu udało się nam wynająć przestronne mieszkanie, przyjazne zwierzętom.
Mieszkanie zaniedbane ale za to z pięknym widokiem!

Powoli malujemy, tapetujemy, urządzamy się. Ponieważ robimy to sami troszkę to trwa.
Troszkę męczy mnie już bałagan, bo w nowym domu garnek, a patelnia jeszcze w starym, ale jestem szczęśliwa.

Jeszcze troszkę i wrócę do świat blogowego.



22 komentarze:

  1. przyjemności podczas urządzania Waszego mieszkania, wracaj do blogowania, bo czekamy:-))))

    OdpowiedzUsuń
  2. No to super! Czekamy na wieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre wieści! Powodzenia i szybkiego zakończenia remontu - przed świętami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dobrze to czytać! Cieszy mnie Twoje /Wasze szczęście!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Za to jakie emocje! Pozazdrościć:)).

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiedziałam, że znajdziecie:) no, a w urządzaniu wnętrz macie juz mistrzostwo świata, więc efekt będzie na pewno super!Nowe miejsce-nowe szczęście! i tego Wam życzę:) wszyscy Wam tego życzymy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Noooo, Kochana... To przyjęcie urodzinowe już na nowym miejscu !!! Ale się cieszę, że nowe "cztery" kąty dają Ci tyle radości, bo powiem, że ten ból dupy spędzał mi sen z powiek, a i tak już słabo śpię;-))) No to gdzie przyjechać z tym szampanem i tortem??? bo kiedy, to oczywiście wiem... hahaha... Pozdrówka dla całej Waszej Rodzinki!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niech Wam się szczęści na Nowym:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też lubię zmiany wszelakie - tym bardziej jeśli są to zmiany na lepsze

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale dobra wiadomość ! Z przeprowadzką i remontem kłopotów sporo, ale za to jak wysprzątane będziesz miała na święta ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. odpisze hurtem.
    Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa.
    Mieszkanie ma 100 m2 więc jest co malować. Bogumiła pokój jest już skończony. Jedna ściana to białe regały z książkami.

    Mój pokój będzie niebieski. Trzy ściany mam już pomalowane, na czwartej będzie tapeta imitująca stare deski. Ludwik będzie przewieziony w sobotę. Wymyśliłam sobie w pokoju zrobię duży blat roboczy, na którym będę mogła malować skrzyneczki, szyć na maszynie. Taka mała pracownia :-)

    Czeka mnie jeszcze szlifowanie przedpokoju. Na jednej ze ścian jest boazeria. Właścicielka pozwoliła mi ją pomalować na biało.

    Nie wiem czy uda mi się to wszystko zrobić do urodzin. Trudno, najwyżej siostra z bratem zamiast tortu dostaną pędzle :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się z tak dobrych wieści :))
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  13. OOOOO! 100 m2. Pięknie się udało. Zwierzaki będą miały luksusy.I Wy też.

    OdpowiedzUsuń
  14. toż to same dobre wiadomości :). Życzę Wam, aby wszystko zaczęło układać się z górki .Pozdrawiam oczywiście cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Coś specjalnego dla Bogumiła u mnie na blogu. Pozdrawiam Was serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo się cieszę, że tak się poukładało. Na pewno urządzicie wszystko pięknie i po swojemu. No i Święta już na nowym i u siebie... Pozdrawiam was oboje ciepło

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego dobrego, w ogóle i na nadchodzące Święta! Niech będą rodzinne i pełne relaksu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najlepszych Świąt na własnym i wspólnym! Niech wam się darzy!

    OdpowiedzUsuń