poniedziałek, 28 grudnia 2015

Dom pod niebieskim aniołem

Pojechałam dzisiaj z Franciszką do miasta.  Mając chwilę wolnego zaszłam do sklepu plastycznego, nieopodal weterynarza. Kupiłam blok, ołówki i farby. Nie, nie dla dzieci.  Dla mnie.



W pierwszy dzień Świąt, naszkicowałam na desce z Bogumiłówki anioła. Pomalowałam go farbami ściennymi, które pozostały mi po malowaniu mieszkania.

Mój pierwszy anioł wyszedł niezbyt doskonały. Nie powinnam w ogóle go pokazywać, ale ponieważ jest pierwszy i bardzo symboliczny. Malując go postanowiłam nazwać nasz dom "Domem pod niebieskim aniołem".

Oto on



Zapewne jeszcze nieraz będę pisała dlaczego ten dom, dlatego to miejsce. Dlaczego tak bardzo lubię tu wracać, po każdym wypadzie do miasta.

A teraz kilka zdjęć z pierwszego dnia świąt









21 komentarzy:

  1. A anioł pasuje do Twojego pokoju - niebieskiego. Kolejne będą coraz lepsze, pierwsze koty za płoty. Mam tak samo, jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapał mnie nie opuszcza.
      Dzisiaj przebiegle ugotowałam obiad na dwa dni, jutro pracuję twórczo. Malowanie niesamowicie wycisza :-)

      Usuń
  2. Anioł piękny, ale zdjęcia pierniczków przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio z wielu powodów nie trzymałam aparatu w rękach, i przyszedł ten czas, że znowu poczułam radość z pstrykania

      Usuń
  3. No ja nie wiem, co Ty masz do zarzucenia temu aniolu. Naprawde!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki osobisty Anioł Stróż, to bardzo ważna postać!!! Będzie natchnieniem dla Was wszystkich... Graszka będzie malować w natchnieniu twórczym i fotografić, Bogumił - pisać gładko i kwieciście, a Karol... hmmm... tyż coś tam będzie robił, to co lubi... hahaha... na Karola brakło mi pomysła (sorry Młody, ale ciotka Gabrycha nie zna Cię jeszcze tak dobrze;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciociu Gabrysiu- Karol to tylko samochody, te prawdziwe i te wirtualne.

      Bogumił musi jeszcze znaleźć czas na pracę - no ktoś na to wszystko musi zapracować :-)

      Usuń
  5. Nie było mnie trochę a tu tyle zmian! :)) Graszko Kochana życzę Ci przede wszystkim samych cudownych chwil w Waszym domu, aby dzielenie się tym ciepłem nadal sprawiało Ci radość pomimo braku twardej pewnej części ciała. Niech zwierzaki na dobre pozbędą się chorbóska, syn nadal będzie taki cudowny (choć czasem "wścieknięty"). Bądźcie wszyscy szczęśliwi w tym nowym miejscu :D
    Anioł piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, żyję teraz jak pod kloszem. Po wielu latach, pewne rzeczy nie spędzają mi snu z powiek. Teraz Bogumił wziął na siebie ten ciężar. Potrzebowałam takiego oddechu.

      Usuń
  6. Własny Anioł to jest to - ty to wiesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś ze mną od samego początku, i za to bardzo Ci dziękuję.
      Tak, Anioły zagościły na stałe :-)

      Usuń
  7. Po latch, gdy kolekcja Twoich obrazów będzie imponująca, będziesz odczuwała wielka radość, że udało Ci się złapać mijający czas w swoich pracach.
    Jesteś szczęściarą, po pierwsze dlatego, że możesz, a po drugie, że umiesz tak cudownie bawić się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko czasami wydaje mi się, że to sen :-)

      Bogumił, własny pokój i jeszcze wiele innych rzeczy na własność, na wyciągnięcie ręki.
      A jeszcze kilka lat temu, brak pracy spowodowałby depresję. Tak, dzisiaj jestem szczęściarą

      Usuń
  8. Graszko, ale ten anioł jest piękny! Masz talent, kobieto!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekny jest Aniol Twoj! Pod taka opieka bedzie tylko dobrze. Dobrego roku!

    sorry za brak polskich znakow, ale sie nie da inaczej

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi tam sie aniołek podoba! Jest uroczy. Pozdrawiam
    moj-maly-tajemniczy-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń